Magikarp Jump — Pokemony znowu wkroczyły do świata smartfonów!

0

Magikarp to Pokemon, który w anime był zawsze przedstawiany jako… no cóż… mało efektywny. Być może właśnie dlatego, ktoś postanowił się zlitować nad stworkiem i stworzyć grę, w której będzie on głównym bohaterem. Magikarp Jump to oficjalna gra od Pokemon Company, którą zapowiadaliśmy już jakiś czas temu. W końcu doczekaliśmy się oficjalnej premiery. Okazuje się, że „Splash” przechrzczono jednak na „Jump”. Czy po szaleństwie na Pokemon Go, przyszła pora na wirtualną hodowlę karpi? Sprawdziliśmy to gdy tylko dotarła do nas informacja o tym, że tytuł pojawił się już w App Store i Google Play.

W grze wita nas plansza pozwalająca wybrać język. Niestety, na długiej liście nie uświadczymy polskiego. Oprócz angielskiego, znajdziemy tu m.in. japoński, francuski, włoski, niemiecki, hiszpański, chiński i koreański (tu trochę strzelam bo wszystko zapisane jest obcym alfabetem…). Chwilę później, naszym oczom ukazuje się wyjątkowo długi regulamin korzystania z aplikacji, dedykowany użytkownikom spoza Korei i Japonii. Dopiero po jego zatwierdzeniu, na ekranie pojawia się plansza z napisem „start”, która pozwala rozpocząć zabawę. Warto też zauważyć, że przy kolejnych uruchomieniach Magikarp Jump, przywita nas plansza z ostrzeżeniem o mikropłatnościach. Gra nie jest w żaden sposób płatna ale pewne dodatkowe elementy można wykupić za prawdziwe pieniądze. Ostrzeżenie kierowane jest do osób małoletnich, które przed skorzystaniem z mikropłatności, koniecznie powinny powiadomić osobę dorosłą.

To tyle jeśli chodzi o formalności, przejdźmy do samej gry. Zabawa rozpoczyna się dokładnie tak samo jak wszystkie Pokemony, które do tej pory wychodziły na kieszonkowe konsole od Nintendo. Na ekranie widzimy profesora (a dokładnie Majora Karpia) a na dole pojawia się tekst, który wprowadza nas do świata Kieszonkowych Potworów. Od naszego przewodnika dowiadujemy się, że w krainie do której trafiliśmy, wszyscy hodują Magikarpie. Istnieje 8 różnych lig, w których hodowcy mogą mierzyć się w konkursach na to, który Pokemon wyżej skoczy. Niestety, w ostatnim czasie, Magikarpie straciły wolę życia. I tu wkraczamy my: musimy na nowo przywrócić świetność stworków. Cóż, fani serii Pokemon mogą być nieco rozczarowani mocno abstrakcyjnym scenariuszem gry. Młodszym graczom nie zrobi to pewnie większej różnicy.

Grę rozpoczynamy od wyboru wędki. Później przychodzi pora na wyłowienie naszego pierwszego Magikarpia. Chwilę później okazuje się, że cała gra jest czymś na kształt smartfonowego tamagotchi w którym opiekujemy się naszym stworkiem rozwijając jego umiejętności, karmiąc go i wystawiając do walk na skoki.

Na ekranie głównym zbieramy pożywienie. Jedzenie pojawia się na planszy losowo a naszym zadaniem jest przesuwanie palcem to w lewo, to w prawo, celem nakarmienia naszego Magikarpia. Im więcej zjemy, tym więcej punktów skoku zdobędziemy (JP). To właśnie one pozwalają skakać wyżej na zawodach i tym samym wygrywać kolejne turnieje. Innym sposobem na lepszą formę stworka są treningi. Odbywają się one w sposób automatyczny, podobnie jak walki. Po krótkim treningu nasza liczba JP wzrasta, co pozwala nam wrócić do walki z przeciwnikiem, który skacze wyżej. Wraz z umiejętnościami naszego karpia rośnie też poziom punktów doświadczenia gracza. Podobnie jak w oryginalnych Pokemonach, przechodzimy tu przez kolejne ligi i zdobywamy odznaki. Podczas zabawy zdobywamy też wirtualne monety, które pozwolą nam odbywać więcej treningów a także kupować nowe dekoracje do akwenu w którym hodowany jest karp. Oczywiście, nie mogło tu zabraknąć Pikachu i innych stworków, które z lądu będą kibicowały naszym karpiom.

Magikarp Jump to nic innego jak kolejny clickers od którego trudno będzie nam się oderwać i który z całą pewnością pochłonie dziesiątki minut cennego czasu, jeśli damy się wciągnąć w wirtualną hodowlę karpi. Marka Pokemon jest tu z pewnością kluczem do sukcesu gry. Trzeba jednak przyznać, że bez Magikarpia i Pikachu, tytuł wciąż mógłby się obronić jeśli chodzi o mnogość zadań, które nas czekają podczas pracy nad naszym stworkiem. Oprócz charakterystycznych postaci, gra nie ma zbyt wiele wspólnego z Pokemonami jakie znamy z gier, komiksów czy filmów. Jeśli lubicie niekończące się klikanie i zbieranie kolejnych punktów doświadczenia, ten tytuł może przypaść wam do gustu.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry