Koniec półśrodków, Mapy Google nareszcie ze wsparciem dla najgorętszego smartfona tego roku

0

W 2017 na rynku pojawiło się wiele wspaniałych smartfonów. Flagowce od Samsunga, LG, Google i spółki zrobiły na wielu (w tym także i mnie) ogromne wrażenie. Rozchodzą się jak świeże bułeczki i… jeżeli mam być szczery — to ani trochę mnie to nie dziwi. Bo masa z tych modeli próbuje czegoś nowego i robi to w naprawdę świetnej formie. A nawet jeżeli są odtwórczy, to znane i lubiane motywy dopieszczają i… naprawdę trudno się w nich nie zauroczyć. Ale mimo wszystko to iPhone X dostał w tym roku najwięcej uwagi. Apple w tej kwestii ma zawsze taryfę ulgową, bo… to Apple. Sam miałem przyjemność korzystać z urządzenia tylko chwilę, jednak brak wsparcia ze strony deweloperów dawał się we znaki. Na szczęście dla Map Google to już nie problem… no, prawie.

Mapy Google już dostępne w wersji dla iPhone X

iPhone X jest nieco dłuższy, niż jego młodsi bracia. Nie uświadczymy tam również obecnego od dekady w sprzętach Apple przycisku Home, a jego działania zostały zamienione na proste gesty. Górna część również się zmieniła — charakterystyczne „wycięcie” to rzecz, do której trzeba się przyzwyczaić. Tym samym twórcy aplikacji mają niemały problem z tym, jak to wszystko poskładać w logiczną całość, aby nie tylko działało — ale i wyglądało jak należy. Jak widać, w Google do update’u zbierali się kilkanaście dni. No i doczekaliśmy się, jednak trudno mówić o tym, aby w obecnej formie program działał idealnie.

Nowe kształty ekranów zawsze niosą za sobą nowy zestaw wyzwań. I chociaż Mapy Google nareszcie jakoś wyglądają na iPhone X, to nie da się ukryć, że część z tamtejszych elementów obecnie wypada dość sztucznie. Twórcy powinni przemyśleć pewne konstrukcje i raz jeszcze przyjrzeć się nowemu interfejsowi, który… no cóż, na ekranie iPhone’a X nie wygląda najlepiej. Chociaż może to po prostu kwestia przyzwyczajenia?

Jestem szczerze zdumiony tym, że jedna z najważniejszych mobilnych aplikacji kazała sobie czekać aż miesiąc od premiery sprzętu, aby zaserwować stosowną aktualizację. Cóż, jak to mawiają: lepiej późno niż później. Wszyscy użytkownicy najnowszego modelu smartfona Apple już teraz mogą udać się do AppStore’a po stosowną aktualizację!

Do
góry