Mapy Google z kolejną istotną funkcją. Na to czekałem!

3

Ten rok dla Map Google jest naprawdę niezwykle owocnym. Owszem, miejscami czekają nas tam drobne zmiany, ale pomiędzy tym doczekaliśmy się widoku z kilkoma okienkami, nawigacji na pulpicie czy wideo, aby tworzenie tamtejszych poradników było jeszcze pełniejsze i bardziej wiarygodne. To że platforma ta staje się coraz bardziej społecznościową — wiemy już nie od dziś. A teraz, nareszcie, doczekaliśmy się funkcji, która przy wielu wakacyjnych wypada pozwoli zaoszczędzić sporo nerwów. Tak łatwego tworzenia i dzielenia się listami miejsc jeszcze w Mapach Google nie było!

Twórz i udostępniaj listy miejsc w Mapach Google!

O tym że można tworzyć i nawet dzielić się listami miejsc z przyjaciółmi już wspominaliśmy. To funkcje, które dodano kilka dobrych miesięcy temu, jednak miały one jedno spore „ale” — dotychczas działały jak należy wyłącznie wtedy, kiedy sięgaliśmy po nie na smartfonach. Bo, najzwyczajniej w świecie, próżno ich było szukać w komputerowym wydaniu, a przynajmniej w kwestii tworzenia. Po wyszukaniu miejsca na mapie, wystarczy skorzystać z polecenia zapisz. Wówczas to otwiera nam się podręczna lista, z której wybieramy miejsce zapisu (Ulubione, chcę tam pojechać, Oznaczone gwiazdką lub nowa lista, którą samodzielnie utworzymy) i… i gotowe! Wszystkie informacje automatycznie synchronizują się pomiędzy aplikacjami i platformami w obrębie jednego konta Google — grunt to po prostu być zalogowanym.

Tworzenie map miejsc na Mapach Google

Tworzenie takich list to funkcja, na którą czekaliśmy już od wielu lat. Do niedawna jedynym rozwiązaniem było stworzenie nowej mapy na dysku Google, jednak jego integracja z samą aplikacją Map pozostawia wiele do życzenia i… raczej nie należy do najwygodniejszych. To rozwiązanie o wiele ciekawsze i bardziej przemyślane, dzięki czemu nie trzeba będzie się po raz kolejny irytować, że cała lista punktów została stracona i znów trzeba przeklikiwać się między aplikacjami. Niestety — nowe rozwiązanie także nie pozostaje bez wad. Tutaj bowiem możemy (przynajmniej na ten moment) zapomnieć o takim usprawnieniu, jak na przykład współtworzenie listy z przyjaciółmi — jesteśmy tam zdani wyłącznie na siebie i nie mamy możliwości przyznania dostępu do tworzenia / edycji znajomym. No ale może wkrótce się to zmieni.

Nowości stopniowo udostępniane są użytkownikom na całym świecie. Jak widać na załączonym wyżej obrazku — u mnie wszystko już działa jak należy, a jeżeli jeszcze nie doczekaliście się stosownej opcji to… musicie uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości.

  • Mikołaj

    Niech Google Doda nakładkę z fotoradarami i innymi ostrzeżeniami wspieranymi przez społeczności a nie będę musiał używać dwóch map podczas jazdy. Do nawigacji Google Maps (świetny feeling nawigacyjny, dobrze przygotowane komunikaty), a do ostrzeżeń o „atrakcjach” w tle włączony Yanosik (któremu wiele brakuje do płynności i funkcjonalności, choćby wyszukiwanie szczątkowe po przykręconej nazwie ulicy, czy firmie, z bądź Googla (pewnie to niemożliwe)).

    • Krzysiek

      Gdybyś jeździł zgodnie z przepisami to byś nie musiał używać Janosika.

    • Kamil

      Jeżeli chodzi o nawigację, to Googlowska jest po prostu słaba. Może być jako proteza np. zagranicą, ale w Polsce wolę m.in. NaviExpert, które podaje mi dopuszczalną prędkość, jest dokładniejsza i… po prostu lepiej sprawdza się jako towarzysz podróży.

Do
góry