Mapy Google: screenshoty i przygotowywanie się do serwowania informacji o baterii…

0

Mapy Google

Mapy Google to jedno z tych narzędzi, które wyjątkowo nas rozleniwiło. Ogromna baza informacji, bez której wielu z nas nie wyobraża już sobie życia. Z każdym miesiącem dochodzą tam nowe funkcje — i choć nie wszystkie są specjalnie rewolucyjne, to firma robi co tylko w jej mocy, aby całość nabrała jeszcze więcej mocy. I trzeba przyznać, że jej to wychodzi — a nowości o których dali znać w najświeższej wersji beta (oznaczonej numerkiem 9.71) są tego idealnym przykładem!

Zrzuty ekranu dostępne także bezpośrednio w Mapach Google

Zrzuty ekranu to funkcja, która obecnie dostępna jest… właściwie w każdym smartfonie bez większego problemu. Dawniej w przypadku Androidów była ona dość problematyczną, ale czasy te już dawno za nami — od kilku lat największym problemem jest odnalezienie odpowiedniej kombinacji przycisków. Mapy Google chcą ten proces jeszcze bardziej uprościć i w najnowszej wersji część użytkowników może już znaleźć polecenie „Screenshot” w widoku poszukiwanego adresu / obiektu. Zastępuje on „udostępnianie”, abyśmy jeszcze łatwiej mogli naszym znajomym wysłać informacje. Tylko czy naprawdę to najwygodniejsza z opcji? Szczerze wątpię.

Fajnych nowości doszukała się ekipa Android Police w swojej serii Tearown. Od teraz udostępniając naszą lokalizację możemy także pokazać naszym przyjaciołom poziom naładowania baterii w urządzeniu, z którego korzystamy. Ba, poza przybliżonych wartości procentowych, istnieje także możliwość wskazania czy sprzęt jest obecnie ładowany, czy też nie. A jeżeli użytkownicy nie udzielą zgody na dostęp do tych informacji, druga strona otrzyma jedynie komunikat, że stan baterii jest nieznany.

Kolejną z nowości nad którą pracuje firma, jest wskazanie naszego ulubionego przystanka wokół domu. Niby nic — bo zawsze można to wybrać ręcznie, albo po prostu uściślić adres. Ale w przypadku mieszkania w okolicy kilku przystanków, fajnie byłoby mieć nad tym kontrolę, aby nie musieć tego roić każdorazowo. I w kodzie już teraz znaleziono ślady, jakoby takie prace były w toku — można zatem spokojnie założyć, że takich rozwiązań już wkrótce doczekamy się w pełnej wersji aplikacji.

Wielokrotnie wspominałem już, że jestem wielkim fanem Map Google — i to właśnie dbałość o te najdrobniejsze szczegóły sprawia, że produkt Google nie ma sobie równych. Nowości już teraz powoli napływają dla betatesterów. Jeżeli chcielibyście sprawdzić je na własną rękę, wersja 9.71 beta już czeka na APK Mirror.

Źródło: Android Police

Do
góry