Mapy Google dążą do ideału. Kolejna drobna, ale przyjemna, zmiana

1

Mapy Google to produkt który nie bez powodu wiele osób wychwala pod niebiosa. Mimo że w ostatnich miesiącach dodają tam cały zestaw funkcji które niekoniecznie podobają się każdemu staremu wyjadaczowi, to trudno odmówić im mocy w kwestii dostarczania informacji na temat wszystkiego co jest dookoła. Co prawda informacje o menu restauracji większość z nas bez mrugnięcia okiem zamieniłaby na wieści o ograniczeniach prędkości na drodze — ale nie mamy na to specjalnego wpływu i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość. W najnowszej wersji pojawiło się jednak usprawnienie, które pozwoli zaoszczędzić sporo nerwów wszystkim, którzy — podobnie jak ja — nie znoszą obsługi kopiowania i wklejania tekstów na mobile.

Łatwiejsze wklejanie adresów w Mapach Google

Panele dotykowe, choć na wielu płaszczyznach są nie do pokonania, mają też zestaw wad, obok których raczej trudno przejść obojętnie. Jednym z poleceń z których korzystam tam na co dzień i mimo upływu lat — wciąż nie udało nam się zakopać toporu wojennego, jest niewątpliwie opcja zarządzania schowkiem. Kopiowanie i wklejanie tekstu czy innych elementów drażni, bo niewiele ma wspólnego z wygodą, jaką znamy z fizycznych klawiatur. Dlatego też Google wyciąga rękę do sfrustrowanych użytkowników!

Kiedy macie skopiowany adres i jest on w schowku, przechodząc do formularza wyszukiwania — pierwszą podpowiedzią w rozwinięciu będzie właśnie ten element. Z lewej strony towarzyszyć mu zaś będzie niewielka ikonka, informująca skąd pochodzą te dane. Jak wiadomo: tam regularnie widzimy wyszukiwane wcześniej adresy, zaś ten z podręcznego schowka czekać będzie na nas na szczycie!

Nie jest to żadna rewolucja i w żaden sposób nie przewraca platformy do góry nogami. Jako jej wieloletni użytkownik — uważam jednak, że to właśnie te małe-wielkie rzeczy sprawiają, że korzysta się z niej tak niezwykle przyjemnie. Aktualizacja ta leży po stronie serwera — dlatego trudno powiedzieć, kiedy wszyscy będą mogli skorzystać z nowej opcji na swoich urządzeniach. Jak wiadomo: czasami Google potrafi przeciągać ten proces całymi tygodniami…

Do
góry