W Mario Kart Tour zagramy ze sporym opóźnieniem

0

mario kart tour

O ekspansji Nintendo na rynku urządzeń mobilnych wiemy od dłuższego czasu. Japoński gigant ma w App Store i Google Play kilka mocnych pozycji przynoszących spore zyski. Super Mario Run, Animal Crossing Pocket Camp, Fire Emblem: Heroes, czy wciąż niedostępne w Polsce Dragalia Lost. Nintendo ma w rękawie jeszcze jednego asa, który został zapowiedziany rok temu. Mario Kart Tour miało pojawić się do marca tego roku. Wygląda jednak na to, że na długo wyczekiwaną premierę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Mario Kart to jedna z najpopularniejszych gier w portfolio Nintendo. Fantastyczne wyścigi z plejadą gwiazd gier japońskiego koncernu. Mario, Luigi, Peach, Bowser, Link i wielu innych przedstawicieli ważnych produkcji mierzy się na zwariowanych torach siadając za kierownicami samochodów, czy jednośladów. Seria pojawia się na każdej konsoli Nintendo, a w tym roku ma zadebiutować także na urządzeniach mobilnych. Mario Kart Tour, które zostało zapowiedziane kilkanaście miesięcy temu, rodzi się w bólach i niestety na premierę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

mario kart tour

Mario Kart Tour z poważnym opóźnieniem. Na premierą najnowszej odsłony serii przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Nintendo zapowiadało, że najnowsza odsłona serii przeznaczona na smartfony i tablety pojawi się w sklepach App Store i Google Play do końca roku fiskalnego, który kończy się w marcu. Niestety nie uda się dotrzymać tego terminu. Japońska firma, która nad Mario Kart Tour pracuje ze swoim partnerem DeNA poinformowała dziś o przesunięciu premiery na tegoroczne lato. To przesunięcie ma pozwolić na doszlifowanie produkcji, by na premierę prezentowała najwyższą jakość.

Na temat Mario Kart Tour wciąż nie wiemy zbyt wiele. Zarówno Nintendo, jak i DeNA nie zdradzają żadnych szczegółów dotyczących rozgrywki, bohaterów, torów i to co najważniejsze — modelu, w jakim zostanie udostępniona graczom. Możemy podejrzewać, że tytuł ten dostępny będzie w systemie free-to-play. Gry Nintendo przynoszą firmie ogromne zyski i patrząc w przeszłość można się domyślić, że Nintendo wybierze rozwiązania znane między innymi z Fire Emblem: Heroes, niż te zaprezentowane w Super Mario Run, które oferowało niewielką część rozgrywki za darmo i wymagało zapłaty za odblokowanie dodatkowych poziomów. W tej chwili możemy snuć tylko domysły — wszystko wyjaśni się wraz z premierą, która ma nastąpić za kilka miesięcy.

Do
góry