Messenger Lite — szybsza i lżejsza alternatywa dla „pełnej” aplikacji

8

No i doczekaliśmy się! Pierwszy raz o Messenger Lite Konrad pisał minionej jesieni. Wówczas jednak trzeba było „kombinować”. Szukać pewnych źródeł, ściągać pliki *.apk, instalować wszystko na własną rękę. Ale Messenger Lite nareszcie otworzył się na świat. I od kilku godzin bez problemu można go pobrać także w Polsce. Jeżeli zatem macie już dość zżerającego pamięć telefonu, ociężałego, wydania aplikacji — to zainteresujcie się jej lżejszą wersją. Naprawdę warto!

Nie ważne czy korzystacie ze starszego modelu smartfona / tabletu, czy najnowszego flagowca. Trudno jest ukryć, że Facebook Messenger w ostatnich latach stał się na tyle ciężki, że korzystanie z niego przestało być wygodne… nawet na topowych urządzeniach. O przeładowaniu kolejnymi dodatkami nawet nie będę wspominał, bo to przecież widać gołym okiem. I właśnie tutaj z pomocą przyjdzie nam Messenger Lite, który w październiku udostępniony był raptem w pięciu krajach (Tunezja, Kenia, Sri Lanka, Wenezuela, Malezja), a przed kilkoma godzinami nareszcie doczekały się go już oficjalnie 132. nowe kraje.

To co charakteryzuje Messenger Lite? Szybkość i lekkość, oczywiście. Program jest mniejszy, potrzebuje znacznie mniej pamięci, dzięki czemu działa znacznie sprawniej. Ładuje się w mgnieniu oka nawet na sprzętach, które okres świetności mają już dawno za sobą. Wspiera nawet telefony z Gingerbread (2.3-2.3.7), czyli debiutujące w 2010 roku. Ponadto aplikacja zużywa mniej transferu i bez problemu można z niej skorzystać w miejscach, gdzie ledwo możemy liczyć na niskiej jakości połączenia 2G. Z tymi mało stabilnymi także poradzi sobie śpiewająco.

Messenger Lite to idealna propozycja dla wszystkich, którzy mają dość przeładowania „pełnej” wersji Messengera. Jeżeli macie już po dziurki w nosie bycia ciągłym beta testerem kolejnych udziwnień, nie interesują was gify, aplikacje, ani kolejna w sieciowych usługach kopia pomysłów Snapchata — to poczujecie się tutaj jak w domu. Trzeba mieć jednak od początku na uwadze fakt, że to wersja skupiająca się właściwie wyłącznie na czatach. Choć nie zabrakło także jednej z podstawowych funkcji, jaką jest wysyłanie fotografii, to cała reszta idzie tutaj w niebyt. Przynajmniej w tej formie, bowiem Facebook Lite udowadnia, że taki stan wcale nie musi trwać wiecznie. Tam już powoli napływają kolejne udziwnienia i nowości.

Messenger Lite  dostępny jest na platformie Google Play, w wersji dostosowanej zarówno do ekranów smartfonów jak i tabletów, za darmo.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Aureliusz Raciak

    Korzystalem z mirrora od miesiąca, teraz przeszedlem od razu na wersje oficjalna :D Mam tylko problem, ze czasem gubi sygnal jak jet wygaszony. Ot, nie przychodza wiadomosci i dopiero po jakims czasie sie „budzi” i przysyla. Dlatego moja dziewczyna go nienawidzi ;)

    • Mam ten sam problem ze zwykłą wersją. Wiadomości przychodzą nawet z pargodzinnymi opóźnieniami.

      • Michał Zygadło

        a nie macie przypadkiem włączonego trybu oszczędzania baterii w telefonie ;)

        • Ja mam (dla jasności: w SMARTFONIE). Czyli to może być przyczyną?

          • Michał Zygadło

            Tak, może, w zależności od ustawień i producenta słuchawki ograniczany jest w tym trybie dostęp do sieci, w szczególności przez aplikacje działające w tle. Proponuję wyłączyć testowo i zobaczyć czy pomoże, u mnie na S6 jest to widoczne. Oczywiście można również dodać wyjątek w ustawieniach trybu oszczędzania baterii w smartfonie na konkretną aplikację, to też zależy od wersji androida, autorskich dodatkach producenta słuchawki, czy również tego czy nie korzystasz z jakiejś zewnętrznej aplikacji monitorującej zużycie baterii.

          • Mój myPhone X Pro jest na czystym Androidzie. Zrobiłem tak jak sugerowałeś. Dzięki.

  • Król Ghidora Jaderberg

    A ja ostatnio odkryłem coś zabawnego – po wyczyszczeniu cache i danych aplikacji, zrestartowany Messenger powrócił mi do wersji pierwotnej, bez tych wszystkich pierdół w postaci Dnia, etc. Co ciekawsze, po aktualizacji wciąż się trzyma.

    • Kamil

      O, to ciekawostka. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem przy jakiejkolwiek aplikacji :)

Do
góry