Microsoft Pix proponuje nowe rozwiązania, choć nie wiem, czy tego oczekujemy

0

Microsoft Pix

aplikacji do robienia zdjęć Microsoftu pisaliśmy już jakiś czas temu Przyznam, że od tamtego czasu zapomniałem o Microsoft Pix. Pomimo faktu, że aplikacja w wielu przypadkach potrafi zrobić zdjęcia lepsze niż wbudowany aparat w system iOS, nie zachęciła mnie do przesiadki na stałe, głównie za sprawą mało rozbudowanych narzędzi edytorskich, które w konkurencyjnych produktach są szeroko dostępne. Microsoft jednak nie próżnuje i wciąż wspiera swój produkt, udoskonalając go i wprowadzając nowe rozwiązania.

Microsoft Pix

Microsoft Pix: co nowego?

Zacznijmy od mniej atrakcyjnej nowości jaką są ramki, które pojawiły się już jakiś czas temu. Te, choć bardzo kolorowe, są po prostu brzydkie i przypominają mi grafiki rodem z polskich serwisów zajmujących się wysyłką wirtualnych kartek pocztowych na każdą okazję. Jedyną wyróżniającą się ramką jest ta licencjonowana, z filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” gdzie z wykorzystaniem Live Photo można stworzyć plakat z animowanym zdjęciem znanym z produkcji o Harrym Potterze. Jednak cały katalog ramek wypada bardzo słabo i brakuje w nim czegoś innowacyjnego.

Microsoft Pix

Najważniejszą jednak zmianą w najnowszej wersji Pix jest wprowadzenie filtrów, które na pierwszy rzut oka są kopią popularnej swego czasu aplikacji Prisma — która zamieniała zwykłe fotografie na małe dzieła sztuki. Prisma zrobiła furorę na rynku mobilnej fotografii, jednak szał szybko minął i moda się skończyła. Przynajmniej miałem takie wrażenie, jednak widać inni podchwycili pomysł i wprowadzają swoje rozwiązania. Microsoft broni się jednak, że ich algorytmy, — choć wizualnie podobne do tych wykorzystywanych w Prisma, są stworzone od podstaw przez azjatycki oddział Research Lab we współpracy ze Skypem. Do dyspozycji użytkownika oddanych zostało 11 filtrów, więc jest w czym wybierać.

Microsoft Pix

Pix wykorzystuje tony, wzory i tekstury i bazuje na połączeniach wypracowanych z analizy wielu dzieł sztuki z wykorzystaniem dwóch różnych technik jednocześnie. Sztuczna inteligencja uczy się na zdjęciu źródłowym i dobiera odpowiednie parametry. Brzmi górnolotnie, ale trzeba przyznać, że to działa i choć efekt końcowy jest bardzo podobny do Prismy, widać różnice. Najciekawszym aspektem nowych filtrów jest możliwość obejrzenia, zapisania i udostępnienia krótkiej animacji tworzenia dzieła w Pix Paintings. Wygląda to jak proces twórczy powstawania obrazu i robi całkiem dobre wrażenie.

Po Microsoft Pix oczekuję jednak więcej…

Microsoft kładzie głównie nacisk na zabawę zdjęciami a wprowadzenie sztucznej inteligencji do aplikacji aparatu ma zapewnić rozrywkę, a także sprawić by Pix wyróżniał się na tle konkurencji dzięki zastosowanym innowacjom. Gigant z Redmond zapowiada ciągłe wsparcie dla filtrów obiecując poprawę i rozwijanie algorytmów oraz wprowadzanie nowych rozwiązań.

Aplikacja dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej.

Do
góry