Mini Warriors — Sympatyczna gra bitewna w dużym pomniejszeniu

6

Zrzut ekranu 2014-04-23 o 16.06.28

Klimaty średniowiecznych krajobrazów oraz bitew na łuki i miecze opuściły mnie już bardzo dawno i jakoś szczególnie za nimi nie tęskniłem. Fakt pojawienia się serialu Gra o Tron i to, że w końcu zdecydowałem się przeczytać sagę Pieśń Lodu i Ognia sprawiły jednak, że na broń białą i rycerskie hordy nie patrzę już z takim dystansem jak jeszcze rok temu. Jeśli dodatkowo tego typu uniwersum podane jest w oprawie „z przymrużeniem oka”, to tym bardziej daję się namówić na nowe tytuły. Tak właśnie było z Mini Warriors, prostą bitewną strategią z elementami RPG, która naprawdę wciąga.

Zrzut ekranu 2014-04-23 o 16.27.45

Pierwsze wrażenia po odpaleniu Mini Warriors były naprawdę dobre. Jak to zwykle bywa w gierkach opatrzonych dopiskiem „mini”, mamy tu do czynienia z komiksową grafiką, gdzie bohaterowie przedstawieni są w formie, nazwijmy to, miniaturek. W japońskich kreskówkach figuruje to pod nazwą „chibi”. Ponieważ w tym przypadku głównymi bohaterami rozgrywki są wojownicy, mamy tu ich wersje z dużymi głowami i małym tułowiem. Jeśli nudzą was już poważne gry bitewne w klimacie fantasy, tu jak najbardziej znajdziecie alternatywę.

Zrzut ekranu 2014-04-23 o 16.27.53

Wspomniałem o pierwszym wrażeniu, więc muszę napisać, co nastąpiło później. Mianowicie pojawił się tutorial, który, dla odmiany, ostudził mój zapał i przedstawił Mini Warriors w nieco gorszym świetle. Bardzo się cieszę, że twórcy uwzględnili w swojej grze krótki samouczek, jednak ten sprawił, że odebrałem gierkę jako coś naprawdę nudnego, gdzie tak naprawdę wpływ gracza na jakikolwiek przebieg rozgrywki jest właściwie znikomy. Na całe szczęście, po jego ukończeniu dałem szansę Mini Warriors i okazało się, że nie tylko możemy zmienić wiele aspektów związanych z rozwojem naszych postaci, ale, co najlepsze, prosta formuła gry naprawdę potrafi wciągnąć.

Zrzut ekranu 2014-04-23 o 16.28.00

W grze zarządzać będziemy grupami wojowników o określonej klasie, które poprowadzi konkretny bohater, będący wizytówką całej drużyny danego rodzaju. Mamy więc konnicę, łuczników oraz wojowników wyposażonych w przeróżną, średniowieczną broń. W zależności od naszych zasobów pieniężnych, będziemy mogli rekrutować kolejne jednostki do naszej armii, a także rozwijać te, które już posiadamy. W bitwach wygrywać będziemy nie tylko złoto i surowce (niezbędne do rozwoju bohaterów), ale także nową broń oraz elementy pancerza. W grze będziemy mogli  również rozplanować, jak nasze wojska mają rozkładać się na terenach, gdzie przyjdzie nam walczyć. Podczas walki nie mamy właściwie wpływu na to, jak będzie wyglądał jej przebieg. Jest to więc swojego rodzaju „manager bitwy”. Jedyną aktywnością, jaką będziemy mogli wykonać, jest podniesienie morale naszych wojowników poprzez umieszczenie na polu bitwy rozpraszających elementów takich jak chłopi z widłami, wybuch, wojownicy ninja czy wielki gigant. Na wymienione elementy trzeba jednak poczekać, ponieważ pojawiają się one dopiero po osiągnięciu określonego poziomu.

Zrzut ekranu 2014-04-23 o 16.27.37

Szczerze mówiąc, nigdy nie byłem fanem skomplikowanych gier bitewnych lub strategicznych, dlatego prostota Mini Warriors jest dla mnie wielkim atutem tej gry. Nie jest tak łatwo jakby sugerował to tutorial, a jednocześnie cała frajda z gry opiera się właśnie na tym, że nie musimy za dużo kombinować i modyfikować dziesiątek parametrów przed rozpoczęciem bitwy. Minusem mogą okazać się mikropłatności, jednak znam tytuły, gdzie te potrafią znacznie szybciej popsuć zabawę tym, którzy nie chcą płacić. Jeśli nie szukacie skomplikowanego wyzwania, a prosta rozgrywka to to, co lubicie w gierkach, które mają relaksować i zabić nudę, Mini Warriors powinno się wam spodobać.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry