Moju — uchwyć moment w maksymalnie 24 klatkach

0

Zrzut ekranu 2014-05-13 o 20.43.32

Sukces usług takich jak Instagram czy Vine sprawia, że inni twórcy chcą sprawdzić się w podobnych formatach. Podobnych, bowiem skoro filmy i fotografie z retro filtrami mają już swój dom, to czas wymyślić coś świeżego by zainteresować potencjalnych użytkowników. Z takiego założenia wyszli też twórcy Moju i dostarczyli świeży, ciekawy produkt, który intryguje i wierzę, że jeśli uda mu się zebrać odpowiednią bazę użytkowników, ma szansę się przyjąć i zawojować wśród usług tego typu. Jego obsługa jest niezwykle prosta, a efekty finalne potrafią robić wrażenie.

O co chodzi w Moju? O uchwycenie przedmiotów czy sytuacji w ruchu. W przeciwieństwie jednak do klasycznych materiałów wideo, tutaj mamy do swojej dyspozycji maksymalnie 24 klatki, a stworzony przez nas materiał nie jest odtwarzany automatycznie, a dopiero wówczas, gdy jego odbiorca odpowiednio przechyla / obraca urządzenie, na którym go ogląda.

moju

Sam proces tworzenia materiału którym podzielimy się w Moju jest banalnie prosty. Po przejściu do odpowiednich opcji, klikając na odpowiedni system znajdujący się przy dolnej krawędzi ekranu — robimy zdjęcie. Kiedy zaś go przytrzymamy, zaczynamy nagrywać i dzięki temu możemy poszaleć z perspektywą i ukazać to co dzieje się przed obiektywem w szerszej perspektywie, wystarczy odpowiednio uchwycić przedmiot, zjawisko, sytuacje, czy czym chcielibyśmy się podzielić ze światem. Kiedy nagranie jest gotowe, przechodzimy dalej gdzie czeka na nas zestaw… kolorystycznych filtrów, a jakże! Przecież nie od dziś wiadomo, że to one są miarą sukcesu. Do wyboru jest ich kilkanaście, także spokojnie — wszystko wciąż możecie udostępniać w jak najlepszym świetle ;-). Choć nie ma co ukrywać, w ruchu kompresja materiałów pozostawia sporo do życzenia.

Każdy z wpisów możemy także opisać (do 150 znaków) i automatycznie posłać na Facebook lub Twitter po wcześniejszym przyznaniu dostępu. Nie zabrakło również opcji tworzenia wpisów publicznych i prywatnych. Naturalnie by móc korzystać z dobrodziejstw Moju, na starcie będziemy zmuszeni stworzyć konto w usłudze. Tym co mnie zdziwiło jest strona domowa, w której widzimy zestaw ostatnio dodanych wpisów, jednak (przynajmniej póki co), nie doszukałem się opcji spersonalizowania tej ściany z wpisami. Poszczególnych użytkowników nie można dodawać do listy obserwowanych, takowych funkcji jeszcze nie zaimplementowano. Można jednak bez większych problemów rozdawać lajki oraz komentować napotkane wpisy.

Moju to świeży projekt któremu, nie ukrywam, bardzo kibicuję. Zapowiada się obiecująco, jednak obecnie sam społecznościowy aspekt wydaje się tkwić w wersji beta, bo to chyba naturalnie, że chciałoby się mieć szybki dostęp przede wszystkim do wpisów znajomych. Sam czekam na rozwój aplikacji oraz znajomych, którzy zaczną korzystać z usługi. Aplikacja dostępna jest za darmo w AppStorze (wersja dostosowana do małych ekranów).

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry