Firefox na Androida wkrótce zostanie zastąpiony… Fenixem?

2

Mozilla przez lata pracowała nad renomą dla swoich przeglądarek internetowych. Lata ciężkiej pracy nie poszły na marne — i mimo że Firefox może nie być tak popularny jak dekadę czy półtorej dekady temu, wciąż pozostaje jedną z najmocniejszych marek w temacie na rynku. Ostatnie miesiące to sporo nowych projektów dla Mozilli — nie tylko tych stacjonarnych, ale także mobilnych. Firefox Focus, ostatnio Firefox Lockbox, a gdzieś tam pomiędzy nimi — mający wierne grono użytkowników Firefox i jego młodszy brat — Fenix. I wszystko wskazuje na to, że ten… niebawem miałby zastąpić Firefoxa?!

Fenix od Mozilli zastąpi przeglądarkę Firefox: tak wynika z planów Mozilli

Mimo że Mozilla Firefox to wyrobiona przez lata marka, firma miałaby wkrótce odejść od swojego produktu na rzecz… nowej przeglądarki. O Fenixie słyszeliśmy już co najmniej kilka razy — póki co jest ona wyłącznie w sferze domniemywań i plotek (zobacz :Firefox Fenix: jeżeli tak wyglądać będzie nowa przeglądarka od Mozilli, to nie mogę się już doczekać), ale projekt zaczyna nabierać kształtu. I wszystko wskazuje na to, że niebawem oficjalnie zastąpi on Firefoxa. Z dokumentacji firmy wynika, że Firefox w wersji 67 oraz 68 zostaną wypuszczone zgodnie z planem (to jest: czternastego maja oraz dziewiątego kwietnia), ale później projekt będzie wyłącznie łatany — a jego użytkownicy mogą liczyć na poprawki bugów i kwestii związanych z bezpieczeństwem. Główną przeglądarką na Androida od Mozilli będzie natomiast wciąż owiany nutką tajemnicy projekt Fenix.

Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie przeglądarka trafi na rynek. Firefox wciąż będzie wspierany w podstawowych kwestiach – zabraknie mu tylko aktualizacji związanych z nowymi funkcjami. Na te liczyć będzie mógł wyłącznie Fenix, ale rzekomo nie trafi on na rynek tak długo, jak nie będzie dopieszczony – i nie będzie działał jak należy.

Rynek przeglądarek mobilnych wciąż jest dynamiczny — a jeżeli myśleliście że Mozilla powiedziała w tym temacie już absolutnie wszystko to… niespodzianka! Jak widać — wciąż im się chce i (potrafią) zaskakiwać. Szczerze trzymam za nich kciuki – mimo że ze względu na platformy których używam moim podstawowym wyborem zarówno stacjonarnie jak i mobilnie jest Safari, to backupem zawsze pozostaje właśnie rozwiązanie od Mozilli :).

Źródło

Do
góry