Muffin Knight, czyli cała ferajna bohaterów w pogoni za babeczkami

0

Banalna, ale wciągająca. Prosta, ale nie prostacka, bogata audiowizualnie. Właśnie taka jest gra Muffin Knight, w której po prostu zbieramy babeczki… aż 18 bohaterami.

Jak w to się gra?

W grze poruszamy się wciąż zmieniającym się bohaterem po bardzo prostej planszy, gdzie zbieramy babeczki. W tym zadaniu przeszkadzają nam przeciwnicy. Jednych zabić możemy od razu, zdarzają się jednak również silniejsi, na których potrzeba znacznie więcej siły. Grze dużo dodaje fakt, że po zebraniu każdej babeczki… zmienia się nam sterowana postać, a jest ich łącznie 18. Wśród nich znajdują się mag, smok czy nawet jednorożec, którego bronią są odchody w kolorach tęczy. Szybka rozgrywka połączona jest zatem nie tylko z przyjemną oprawą audiowizualną, ale również sporą dawką humoru.

Bohatera jak i planszę widzimy z boku. Twórcy nazywają ten tryb 2.5D, gdyż modele postaci są trójwymiarowe, jednak poruszają się w dwuwymiarze.

Gra jest naprawdę rewelacyjna i niesamowicie wciąga. Ciągła zmiana bohaterów wprowadza do rozgrywki sporą różnorodność, dlatego praktycznie w ogóle się nie nudzi. Wymaga od nas również elastyczności, bo nie mamy wpływu na to, jakiego bohatera wylosujemy – musimy się dostosować i radzić każdym z nich, zwłaszcza gdy pod koniec przychodzi nam walczyć z bossami.

Czy warto?

Gra oferuje tryb cross-multiplayer, co oznacza, że w trybie wielu graczy możemy grać nie tylko z innymi użytkownikami Androida, ale również tymi, którzy posiadają iPhona czy iPoda. Ci pierwsi mają dodatkowo możliwość wypróbowania darmowej wersji demonstracyjnej. Wersja płatna kosztuje natomiast około 10 zł. Gra dostępna jest także w iTunes. Czy warto ją kupić? Jak najbardziej! Uważam, że te 10 złotych to odpowiednia kwota za tak dobrą produkcję.


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry