Od dzisiaj, nie chcę już nigdy pracować bez myNoise!

0

Aplikacje oferujące relaksujące dźwięki takie jak szum strumyka, wiatr czy deszcz nie są żadną nowością. Na łamach AntyApps recenzowaliśmy już takie pozycje jak A Soft Murmur, Sleep Orbit, Relax Melodies, Wilderfulness i wiele innych. Dziś, przychodzę do was z kolejnym narzędziem oferującym całą masę dźwięków, które ukoją nasze uszy, dobrze nastroją nas do pracy i w razie potrzeby pomogą w lepszej koncentracji. Twórcy myNoise postawili nie tylko na różnorodność ale również na odpowiedni miks przestrzennego dźwięku. Tym bardziej, zalecam używać jej w słuchawkach!

Po pierwszym uruchomieniu, aplikacja oferuje zaledwie 8 różnych motywów dźwiękowych. Są to: biały szum, deszcz, ocean, dudnienie synchroniczne, chór tybetański, dzwonki, prędość waro i wiosenny spacer po lesie. Konkrencja oferuje znacznie więcej ale spokojnie, to dopiero początek. W polu downloads znajdziemy dziesiątki innych pakietów brzmień. Część z nich jest płatna ale nie brakuje też darmowych rozwiązań, które możemy pobrać. Dźwięki, które spodobają nam się najbardziej możemy dodać do ulubionych dzięki czemu szybciej je później odnajdziemy.

Tym, co wyróżnia myNoise od konkurencji jest duży nacisk położony na miks dźwięków i to w jakich częstotliwościach się „poruszają”. Aplikacja oferuje specjalną funkcję „calibration” pozwalającą ustawić nam wszystko „na ucho”. Możemy też zdać się na algorytmy, które same przygotują dla nas najlepsze doznania audio. To jednak nie wszystko. Podczas odtwarzania możemy do woli przesuwać suwaki odpowiadające za poszczególne dźwięki składające się na daną „scenę” albo w przypadku dźwięków takich jak biały szum, kontrolować korektor graficzny.

Warto było zajrzeć do ustawień aplikacji w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań o których nie informuje nas żaden komunikat na głównych ekranach. Wśród opcji, które można uruchomić za pomocą jednego przełącznika natrafiłem na pole o nazwie „mix sounds with other apps”. Nie spotkałem się z czymś takim w żadnej innej aplikacji oferującej muzykę relaksacyjną ale z miejsca zostałem fanem tej usługi. Jest to nic innego jak możliwość jednoczesnego odtwarzania dźwięków z myNoise oraz np. włączonego w tle Spotify. Aplikacja bardzo dobrze radzi sobie z miksem, dzięki czemu deszcz słyszymy np. tylko wtedy, kiedy piosenki w naszym odtwarzaczu serwują nam nieco bardziej wyciszone partie albo w momencie zmieniania utworów. Mała rzecz a naprawdę cieszy. Szczególnie kiedy pracujecie w słuchawkach!

Nie pamiętam kiedy ostatnio aplikacja tego typu zaangażowała mnie do tego stopnia, żebym spędził w jej towarzystwie praktycznie cały dzień. MyNoise udała się ta sztuka i mam wrażenie, że szybko się nie rozstaniemy. Włączenie tego typu dźwięków w tle i praca w przy nich to naprawdę czysta przyjemność. Z racji na zaimplementowany timer, aplikacja świetnie sprawdzi się również podczas zasypiania.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry