Najlepsze aplikacje na Androida — sierpień 2018

0

Dziś, o 15 publikowaliśmy zestawienie najciekawszych gier na Androida. Nie zapomnieliśmy oczywiście o aplikacjach. Oto zestaw najciekawszych, naszym zdaniem, tytułów, które opisywaliśmy na łamach AntyApps w sierpniu.

Joom

Lubicie tanie zakupy z Chin? Aplikacja Joom jest przejrzysta, działa szybko i nie sprawia żadnych problemów w obsłudze. Wszystkie najważniejsze funkcje są na wyciągnięcie ręki — dlatego zakładam, że wszyscy użytkownicy serwisu z przyjemnością sięgną po mobilny program, z poziomu którego będą mogli tworzyć listy z ulubionymi przedmiotami, a także wygodniej je kupować. Joom dostępne jest za darmo, w wersji uniwersalnej, na platformie Google Play.

Recenzja Joom

FBI FitTest

Choć może ciężko w to na początku uwierzyć, FBI FitTest to zupełnie oficjalny program wydany przez samo FBI. To oznacza, że nie jest to byle jaka zabawka, stworzona dla nabijania liczby pobrań. Ta aplikacja naprawdę może się przydać – może niekoniecznie w przypadku europejskich użytkowników, ale tych ze Stanów Zjednoczonych już jak najbardziej.

Recenzja FBI FitTest

Sleepo

Dźwięki relaksacyjne to żadna nowość w świecie mobilnym — aplikacje które chcą nam serwować melodie, szumy i spółkę od wielu lat doskonale radzą sobie na rynku. I mimo tego że jest już w czym wybierać i przebierać, kolejni twórcy próbują swoich sił w tym temacie. Sleepo nie jest niczym innowacyjnym — ale to jedna z tych propozycji, które warto mieć na oku, jeżeli regularnie sięgacie po takie rozwiązania by usnąć albo poczytać książkę.

Recenzja Sleepo

AutoPick

Kwestia kopiowania tekstu budzi sporo emocji od początku. Przytrzymywanie klawisza by zaznaczyć, później — ze zmiennym szczęściem — stukanie w ekran, przytrzymywanie, aby to wszystko w ogóle zaczęło działać… no trzeba przyznać, że nie jest to zadanie ani łatwe, ani przyjemne. Dlatego aplikacje typu Universal Copy czy Copy Bubble cieszą się ogromną popularnością i cały czas zbierają jak najbardziej pozytywne opinie. AutoPick to również aplikacja z szufladką, jednak z nieco innym podejściem do tematu, bo skupia się głównie na wygodnym skanowaniu interesujących nas treści i dodawaniu ich do tamtejszego zbioru, z którego łatwo można skopiować kolejne wpisy.

Recenzja AutoPick

PlantSnap

W kwestii aplikacji do rozpoznawania obiektów, największą popularnością cieszy się niewątpliwie Google Lens. Trudno mówić o tym, aby działała idealnie, ale jak to z aplikacjami internetowego giganta bywa, za każdym razem gdy tam zaglądam jestem świadkiem tego, że… działa lepiej i bardziej efektywnie. I choć tam też możemy spróbować rozpoznać kwiaty, to… właśnie — próba jest bardziej adekwatna przy określaniu tego, na co pozwoli nam program. PlantSnap jest platformą, która skupia się na kwiatach i szeroko pojętym świecie roślin. Chce pomóc nam je rozpoznać, a do działania potrzebuje… tylko zdjęcia.

Recenzja PlanetSnap

Carmap

Carmap to polski pomysł na szybkie i wygodne odnajdywanie w okolicy samochodów i skuterów udostępnianych przez polskie firmy zajmujące się car-sharingiem, czyli wypożyczaniem pojazdów na minuty. Aplikacja, na podstawie danych GPS, lokalizuje nas i wyświetla wszystkie dostępne auta i jednoślady dostępne na najbliższych parkingach. Każdy z pojazdów jest dokładnie opisany — z uwzględnieniem marki, modelu, numeru rejestracji, napełniania baku oraz kosztów wypożyczenia.

Recenzja Carmap

Out Of Milk

Tworzenie listy zakupów przed każdym wyjściem do sklepu to pierwszy krok w kierunku odpowiedzialnego oszczędzania. Do tego celu osobiście korzystam ze zwykłego notatnika, który niby ma możliwość odhaczania kupionych produktów, ale to i tak nie jest to najlepszy wybór. Gdy dostępne są takie narzędzia, jak na przykład Out Of Milk, zapisywanie list zakupów w notatniku nie ma większego sensu.

Recenzja Out Of Milk

JEFIT

Na rynku fitness dominuje raczej kilku największych graczy, warto jednak sięgnąć trochę głębiej w zasoby mobilnych sklepów. Można wtedy trafić na przykład na JEFIT, które oferuje zasobną platformę do śledzenia treningów i posiada naprawdę sporą bazę gotowych zestawów ćwiczeń. Nawet w swojej bazowej wersji aplikacja warta jest przetestowania. Wydanie premium oferuje trochę udogodnień i gwarantuje dostęp do wszystkich treningów, ale i bez niego da się z tego programu sensownie korzystać. Aplikacja ta jest też dostępna na wiele platform – skorzystacie z niej na Androidzie, iOS, a także z poziomu desktopu.

Recenzja JEFIT

goalmap

Chociaż do końca grudnia jeszcze daleko, nie warto odkładać postanowień na Nowy Rok. To też w szczególności dlatego, że ciepła pogoda sprzyja weekendowym wypadom, a zmobilizowanie się do robienia nawet krótszych wycieczek też jest ambitnym celem. Nic chyba nie daje takiej radości jak skreślanie wykonanych postanowień z listy. Dzięki aplikacji do śledzenia celów o nazwie goalmapbędziecie za to mogli cieszyć się nawet z tych mniejszych, pośrednich kroczków.

Recenzja goalmap

INTU

Odpowiednio poprowadzona medytacja ponoć daje ogromne korzyści. W czasach, gdy ogromna część z nas jest stale, dzień po dniu zestresowana, szczególnie warto się nią zainteresować. Tylko jak zacząć? Jeśli nie macie ochoty na szukanie poradników w internecie czy kupowanie płyt z nagraniami, przyda się wam świetna aplikacja od polskich twórców. Nazywa się INTU i może zdziałać cuda.

Recenzja INTU

Fitatu

Liczenie i kontrolowanie spożytych kalorii to zajęcie często żmudne i pracochłonne. Aby trochę ten proces usprawnić na pewno przyda się dobra aplikacja. Jeśli jeszcze takiej nie znaleźliście, to rzućcie okiem na Fitatu, które do sumowania kalorii sprawdza się wręcz fantastycznie.

Recenzja Fitatu

Ava Lockscreen

Jedni powiedzą, że ten ekran blokady to rozwiązania rodem ze starusieńkiego już Androida Jelly Bean. Inni — że taki sam jak na nowym iOS. Dla każdego coś innego, ale jedna rzecz pozostaje bez zmian: Ava Lockscreen to dopracowany ekran blokady, w którym dostaliśmy sporo opcji dostosowania go do własnego widzimisię!

Recenzja Ava Lockscreen

Do
góry