Najlepsze aplikacje miesiąca na Androida — Styczeń 2019

1

Jeśli styczeń zleciał wam tak samo szybko jak nam, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie mieliście czasu na regularne zaglądanie do naszych tekstów. Na szczęście, jak co miesiąc, przygotowaliśmy zestawienie najciekawszych aplikacji o których pisaliśmy w ciągu ostatnich 31 dni.

Quit Genius

Przyznam szczerze, że po zainstalowaniu Quit Genius spodziewałem się kolejnej aplikacji do odhaczania dni bez papierosa. Twórcy tego narzędzia poszli jednak o krok dalej i postanowili włączyć do naszego antynikotynowego arsenału ćwiczenia oddechowe, medytację i treningi uważności. Jeśli takie metody na was działają, być może warto wydać pieniądze na aplikację. Roczny abonament to jakieś 16 paczek papierosów.

Recenzja Quit Genius

Lomograph

Jeśli lubicie brud na zdjęciach i kolorystykę w stylu retro, nie mogliście lepiej trafić. Lomography już w swojej darmowej odsłonie może zaoferować naprawdę wiele. Jeśli nie interesuje was fotografia w stylu lomo robiona za pomocą prawdziwych aparatów, ale macie ochotę przenieść ten styl na swojego Instagrama – jak najbardziej polecam sprawdzić tę aplikację.

Recenzja Lomograph

BigOven

Serwis o nazwie BigOven może nie jest w naszym kraju zbyt popularny z powodu braku spolszczenia, ale ich aplikację, dostępną na urządzenia pod kontrolą Androida lub iOS, można pobrać również w Polsce. Nie jest to najlepszy program z przepisami na rynku, ale kilka zaimplementowanych tu funkcji jest godnych uwagi.

Recenzja BigOven

Keep Trainer

Jeśli nie odpowiada wam atmosfera panująca na siłowni, ale chcielibyście zadbać o swoje ciało, Keep Trainer to dobry sposób na ćwiczenia w domu. Aplikacja od początku do końca poprowadzi was przez poszczególne ćwiczenia i treningi. Narzędzie dostępne jest w wersji PRO, którą, co ciekawe, możemy wykupić składając się z 5 innymi osobami. Jeden abonament wspiera 5 różnych urządzeń więc roczna opłata w wysokości 235 złotych nie musi być aż tak bolesna…

Recenzja Keep Trainer

Goodie

Jeśli dbacie o finanse waszego gospodarstwa domowego i nie są wam obojętne ceny produktów, które kupujecie, goodie to narzędzie, które na pewno powinno znaleźć się na pokładzie waszych smartfonów. Myślę, że wraz z rozwojem narzędzia doczekamy się tutaj coraz lepszych ofert specjalnych i ulepszenia istniejących algorytmów. Trzymam kciuki bo projekt zapowiada się naprawdę obiecująco.

Recenzja Goodie

Darkroom

Mam wrażenie, że Darkroom to jedna z tych aplikacji mobilnych, które aspirują do miana profesjonalnych narzędzi do edycji zdjęć. Z ich strony internetowej można dowiedzieć się na przykład tego, że jest to najbardziej zaawansowane narzędzie tego typu dostępne na iOS. Nie da się ukryć, że liczba suwaków pozwalających manualnie zmieniać parametry zdjęć jest imponująca (szczególnie jeśli zdecydujemy się na płatną wersję aplikacji). Gotowe fotografie możemy eksportować w formatach JPEG, TIFF i PNG. Nie zabrakło też bezpośredniej możliwości importu zdjęć z aplikacji Halide, która uchodzi za najbardziej profesjonalne narzędzie do mobilnej fotografii jakie można obecnie znaleźć w App Store.

Recenzja Darkroom

tuTankuj

Ceny benzyny pozostawiają wiele do życzenia. Co gorsza — różnią się w zależności od stacji i czasami w stacjach na przestrzeni kilku kilometrów można spotkać naprawdę zróżnicowane ceny paliwa. Nikt nie lubi przepłacać, ale niby skąd mamy wiedzieć, czy na kolejnej stacji nie zapłacimy jeszcze więcej niż tutaj? Ano — nie mamy żadnych gwarancji. Ale tuTankuj to aplikacja, która chciałaby to zmienić — chociaż by spełniła się w swojej roli, potrzebuje prężnej i aktywnej społeczności. To co, dołączycie?

Recenzja tuTankuj

Quit Meat

Quit Meat nie jest magicznym narzędziem, które wyeliminuje mięso z diety każdego użytkownika. Natychmiastowo nie zredukuje także ilości emitowanych przez hodowle zwierząt gazów cieplarnianych. Program ten jednak może całkiem skutecznie motywować do zmiany jadłospisu, a to już ma pewien realny wpływ na środowisko.

Recenzja Quit Meat

Bullet journal

Planowanie i rozpisywanie harmonogramów, wypełnianie list rzeczy do zrobienia czy zostawianie notek zawsze mnie trochę przerastało. To zwłaszcza w przypadku ręcznego pisania w kalendarzu. Brak możliwości edycji bez zamazywania połowy strony szybko zaczyna frustrować. Aplikacja Journal it! to narzędzie, mające pozbawić użytkownika podobnych wymówek. Jest wręcz idealne właśnie dla osób, które mają problem z planowaniem czasu, ale niekoniecznie są skłonne taki organizer wypełniać ręcznie.

Recenzja Journal it!

[email protected]

W Google Play i App Store znajdziecie sporo narzędzi oferujących tło muzyczne lub dźwiękowe dla naszej codziennej pracy. Niektórzy preferują nagrania na których zarejestrowano kawiarniany gwar, inni stawiają na deszcz, biały szum albo tybetańskie dzwonki. Na pewno warto poeksperymentować i poszukać dźwięków, które pomagają wam się skupić. Warto też pamiętać, że [email protected] to projekt oparty na autentycznych badaniach z dziedziny „neuroscience”. Oznacza to, że dźwięki oferowane przez aplikację zostały naprawdę przetestowane pod kątem wpływu na nasz mózg. Tym bardziej zachęcam do przetestowania [email protected] na sobie i podzielenia się wrażeniami.

Recenzja [email protected]

Soon

Co nowego obejrzeć, przeczytać, gdzie pojechać? Zamiast samemu szukać rekomendacji, twórcy aplikacji społecznościowej o nazwie Soon proponują inne rozwiązanie. To oni podsuwają tytuły konkretnych seriali czy muzykę od popularnego wykonawcy, a użytkownik musi jedynie dodać interesujące go sugestie do odpowiedniej listy.

Recenzja Soon

Reflectly

Prowadzenie dziennika to niełatwe zadanie. Podstawowy problem to oczywiście utrzymanie systematyczności. Notowanie podsumowań z każdego dnia ma jednak wiele zalet pod względem rozwoju osobistego i lepszego wglądu we własne „ja”. Dziennik jest też świetnym narzędziem kontroli efektywności naszej pracy. Jeśli więc zdecydujecie się na regularne notowanie – warto pomyśleć o odpowiednich narzędziach. Jeśli papier i długopis to nie wasza bajka, polecam zapoznać się z aplikacją Reflectly, która pozwoli do minimum zredukować czas spędzony na codziennych podsumowaniach.

Recenzja Reflectly

Shine

Większość funkcji Shine – Self-Care & Meditation tak na dobrą sprawę sprowadza się do naprawdę fajnie zaprojektowanego bota, z którym możemy pozostawać cały czas w kontakcie. Jego ambicją jest motywować nas, w jakimś stopniu kontrolować i zadbać o to, abyśmy pozostali w jak najlepszym humorze. Pod względem koncepcji nie jest to nic specjalnie innowacyjnego, a jednak jakość wykonania sprawia, że produkt ten wyraźnie się wyróżnia na tle konkurencji. Wszystkie dostępne tam treści skupiają się na samopomocy, a także medytacji, które mają pomóc w zmaganiach z codziennością. Co ważne: to aplikacja która promuje dbanie o siebie i skupianie się na dobrych rzeczach, które nam się przytrafiły — pozytywne myślenie jest tam na pierwszym miejscu.

Recenzja Shine

Year in Pixels

Wszelkiej maści dzienników i pamiętników na smartfonach i tabletach mamy naprawdę pod dostatkiem. Możemy wybierać i przebierać pośród to mniej, to bardziej szczegółowych opcji. Jednak czasami nie chodzi o szczegóły, a użyteczność i pomysł. I myślę, że w tej kategorii Year in Pixels jest jednym z tych produktów, który znacznie wyróżnia się na tle rynkowej konkurencji. Bo zamiast postawić na szczegółowość, długie opisy i inne tego typu kombinacje — tutaj mamy… po prostu wybór kilku pól, które później układać się będą w kolory. A te ostatecznie stworzą kolorowe piksele, z których można będzie odczytać nasze humory w szerszym aspekcie.

Recenzja Year in Pixels

Language Navi

W swoich artykułach dość często zwracam uwagę na to, czy aplikacje zawierają spolszczenie. W niektórych programach, jak na przykład edytory zdjęć, nie jest ono aż tak potrzebne, ale trudno nie czuć się użytkownikiem drugiej kategorii w przypadku narzędzi bardzo skomplikowanych w obsłudze albo stricte językowych. Aplikacja Language Navi ma szansę to zmienić – może nie od razu, ale kierunek jest dobry!

Recenzja Language Navi

Polarsteps

Lubicie podróżować i uważacie się za prawdziwych obieżyświatów? Serwis Polarsteps powstał właśnie dla takich osób jak wy. Na tym portalu społecznościowym pochwalicie się swoimi wycieczkami, ale też przejrzycie statystyki swoich wyjazdów czy poznacie ludzi, podobnych do was.

Recenzja Polarsteps

Do
góry