Najlepsze gry miesiąca na Androida — czerwiec 2019

0

Regularnie przygotowujemy dla was dedykowane teksty, w których zbieramy najciekawsze gry i aplikacje o których pisaliśmy w danym miesiącu. Wczoraj i dzisiaj opublikowaliśmy już część materiałów dotyczących czerwcowej aktywności AntyApps, ale została nam jeszcze jedna kategoria, czyli rozrywka tworzona z myślą o systemie Android!

Gry zapowiedziane na E3

Zanim przejdziecie do dalszej części zestawienia, polecam zapoznać się z grami, które zapowiedziano na tegorocznych targach E3. Jest tu kilka perełek na które z pewnością warto czekać!

Gry mobilne zapowiedziane na targach E3

Fate/Grand Order

Fate/stay night to marka, która fanom japońskiej popkultury nie powinna być obca. Jej korzenie sięgają 2004 r. i gry visual novel przeznaczonej dla osób dorosłych. Tytuł szybko stał się bardzo popularny, a kolejne jego odsłony docierały do szerszego, a także dużo młodszego grona odbiorców. W czasie 15 lat powstało niejedno anime i niejedna gra — także na urządzeniach mobilnych. Jednak dopiero „najnowsza” produkcja Fate/Grand Order przyciągnęła graczy na dłużej — głównie w Japonii, a z czasem też w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, czy Australii. Niestety, jedyny sposób na zagranie w grę na terenie Polski to pobranie pliku APK.

Recenzja Fate/Grand Order

Normal Club

Gry tekstowe to specyficzny gatunek. Zazwyczaj oczekujemy wciągającej i emocjonującej rozgrywki kładącej nacisk na akcję lub angażującej gracza w do podejmowania decyzji. A co jeśli musimy zmierzyć się z niekończącą się ścianą tekstu, koniecznością czytania każdego zdania i wyciągania samemu wniosków? Gry visual novel od lat cieszą się popularnością, głównie na japońskim runku i są świetnym nośnikiem do opowiedzenia ciekawej historii. Tak też jest w przypadku Normal Club, które oprócz interesującej fabuły wprowadza elementy typowo przygodowe i nietuzinkowe rozwiązania.

Recenzja Normal Club

Gears POP!

Wydawać by się mogło, że połączenie krwawej gry akcji z popularną serią figurek to bardzo dziwny zabieg i patrząc po komentarzach umieszczonych na stronach Google Play widać, że fani nie są do końca tym przekonani. W Polsce gra dostępna jest od kilku miesięcy (wariant soft-launch) więc sami możecie sprawdzić, jak Gears POP! sprawdza się w praktyce.

Recenzja Gears POP!

Top Speed 2

Top Speed 2 debiutuje w Google Play i ma naprawdę mocną konkurencję w postaci swojej bardzo popularnej poprzedniczki. Jednak już na wstępie widać, że kontynuacja stawia na jakość — głównie w postaci oprawy graficznej, która w porównaniu z pierwszą odsłoną Top Speed robi ogromne wrażenie. Rozgrywka nie zmieniła się diametralnie. To wciąż namiastka wyścigów, w których liczy się refleks i odpowiednie wyczucie czasy w zmienianiu biegów. Na gracza czeka rozbudowana ścieżka fabularna z ogromną mapą świata, dziesiątki samochodów z możliwością ich rozbudowywania i ulepszania oraz potyczki z innymi graczami.

Recenzja Top Speed 2

Spellsword Cards

Karcianki świetnie odnajdują się na smartfonach. Do tego typu gier, mimo z założenia prostej mechaniki, da się łatwo dorzucić wiele urozmaiceń do rozgrywki czy nawet warstwę fabularną, dzięki którym produkcje te jeszcze bardziej wciągają. Podobnie jest w przypadku Spellsword Cards: Origins, gdzie typowa z założenia karcianka łączy się z elementami RPG, a wszystko to z nutką fantastyki w tle.

Recenzja Spellword Cards: Origins

Farm Punks

Farm Punks to na pewno nie jest rozwijająca produkcja z najwyższej półki. Umówmy się: toczenie owoców po pagórkach nie może być rozrywką wysoce intelektualną… Gra ta jednak całkiem wciąga i powinna dobrze sprawdzić się na chwilę przerwy – zwłaszcza takiej, gdy chce się odpocząć od myślenia. Uwaga, Farm Punks nadal jest w fazie testowej. Mogą się więc zdarzyć problemy ze stabilnością tej produkcji.

Recenzja Farm Punks

Layton: Pandora’s Box

Są gry obok których trudno jest mi przejść obojętnie. I poza całym pakietem przygodówek z Phoenixem Wrightem w roli głównej, taką produkcją niewątpliwie są także przygody Professora Laytona. Urocza zabawa z miłą historią, kreatywnymi łamigłówkami i formatem, który doskonale sprawdza się w wydaniu przenośnym. Professor Layton and Pandora’s Box nie jest grą kompletnie nową (pojawiła się na konsoli Nintendo DS w 2007 roku), ale po latach jej wydawcy zdecydowali dać jej drugą szansę — tym razem na współczesnych urządzeniach, z którymi większość z nas się nie rozstaje. Panie, Panowie, Layton: Pandora’s Box jest już dostępne w wersji na Androida oraz iOS!

Recenzja Layton: Pandora’s Box

Graveyard Keeper

Graveyard Keeper to rozbudowana gra RPG z elementami strategii, w której bohater, oprócz zarządzania cmentarzem, pochówkiem zmarłych, czy dbaniem o swoje własne interesy, często staje twarzą w twarz z dylematami etycznymi i zadaniami niezbędnymi do zadowolenia biskupa i okolicznych mieszkańców. Gra oferuje ok. 50 godzin rozgrywki, w której będziemy rozbudowywać swój biznes, wykonywać kolejne zlecenia, czy zwiedzać niebezpieczne lochy w celu zarobienia niezbędnych do utrzymania cmentarza pieniędzy. A wszystko podane w pikselowej grafice z przyjemną oprawą dźwiękową i masą czarnego, choć często przerysowanego, humoru, który raczej nie jest skierowany do młodszego gracza.

Recenzja Graveyard Keeper

Cytus II

Gry rytmiczne okazały się naprawdę fajnie sprawdzać na urządzeniach mobilnych. Panele dotykowe to świetne zastępstwo dla wymyślnych kontrolerów ruchowych, a możliwość zabrania ich wszędzie i krótkie rundy sprawiają, że… doskonale się tutaj czują. Cytus II to kontynuacja wydanego kilka lat temu hitu, któremu poszło całkiem nieźle. Ale to gra od Ryanark Games — ojców takich produkcji, jak DEEMO czy VOEZ — jeżeli zaliczacie się do fanów gatunku, to prawdopodobnie żaden z powyższych tytułów nie jest Wam obcy. Cytus II to… jeszcze więcej, jeszcze ładniej, jeszcze szybciej!

Recenzja Cytus II

Harry Potter: Wizards Unite

Na początku maja dzieliliśmy się z Wami pierwszymi wrażeniami z australijskiej bety Harry Potter: Wizards Unite. W tekście Harry Potter Wizards Unite: Graliśmy w grę na którą wszyscy czekają! opisywałem ją w dość szczegółowy sposób, ale nie było mi dane zbyt długo cieszyć się rozgrywką — mapa, która jest integralną częścią gier wykorzystujących mechanizmy geolokalizacji nie była wypełniona miejscami, w których prowadzona jest interakcja. To zmieniło się wraz z oficjalną premierą w Polsce. Koniecznie sprawdźcie recenzję Piotrka, który miał okazję przetestować grę w terenie.

Recenzja Wizards Unite

Apollo: A Dream Odyssey

Nieskomplikowane, jednak urzekające swoją oprawą graficzną gry logiczne wykorzystujące otoczenie jako integralną część rozgrywki już dawno pokazały, że potrafią przyciągnąć rzesze graczy. Wystarczy wspomnieć o serii Monument Valley, która cieszy się ogromną popularnością, mimo, że jest tytułem w pełni płatnym. Z podobnego pomysłu chcieli skorzystać twórcy Apollo: A Dream Odyssey dając nam do dyspozycji ciekawie zaprojektowane światy wprost z marzeń sennych.

Recenzja Apollo: A Dream Odyssey

Do
góry