Najlepsze gry miesiąca na Androida — luty 2019

0

Kilka godzin temu opublikowaliśmy zestawienie najciekawszych aplikacji stworzonych z myślą o systemie Android, które recenzowaliśmy dla was w lutym. Tym razem, przyszła pora na gry, które najbardziej zapadły nam w pamięci.

Illuminati Adventure

Ten prosty w obsłudze clicker nie tylko świetnie zabija czas, ale też… uświadamiać i uwrażliwiać na pewne społeczne kwestie. W stworzonym przez polskie studio Illuminati Adventure zadaniem gracza jest rozbudowywać zarabiający na siebie biznes, co często może wymagać wątpliwych etycznie środków.

Recenzja Illuminati Adventure

Connect

Kojarzycie ten typ gier, gdzie trzeba odpowiednio odwracać płytki z rurami żeby ostatecznie mogła popłynąć nimi woda? W stworzonej przez polskie studio grze Connect jest bardzo podobnie. Główna różnica to to, że tu nie ma wody, a problem układania płytek potrafi się rozrosnąć do naprawdę sporych rozmiarów.

Recenzja Connect

Top Run

Kto gra w różnej maści endless runnery, ten wie, że w tego typu produkcjach najważniejsza jest miodność i urozmaicenie rozgrywki. Ważne jest też aby oprawa graficzna przykuwała naszą uwagę. Jeśli połączymy ciekawą mechanikę, śliczną grafikę i masę zabawy, otrzymamy produkt godny polecenia. Tak jest w przypadku Top Run — najnowszej produkcji, która zabiera graczy w nieskończony bieg przez miasto pełne neonów z lat 80-tych ubiegłego wieku.

Recenzja Top Run

BitLife

glądając kilka odcinków serialu pod rząd, często zadaję sobie pytanie „co ja robie ze swoim życiem”. Okazuje się jednak, że może być gorzej. Na przykład, kiedy tracisz przeszło pół godziny swojego wolnego czasu na podejmowanie decyzji o losach wirtualnego avatara a później w ciągu kilku sekund sprawiasz, że trafia do więzienia i umiera na raka. Tak w skrócie mogę opisać moje pierwsze spotkanie z grą Life Simulator, czyli połączenia The Sims z tekstowym RPG.

Recenzja BitLife

Bear’s Restaurant

Muszę przyznać, że Bear’s Restaurant za którym stoi japońskie Daigo Studio to przedziwny tytuł. Gra charakteryzuje się bardzo ładną oprawą graficzną w stylu pixel art i czuć w niej klimat Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie znajdziecie tu jednak walk ani zagadek do rozwiązania. Bear’s Restaurant to coś na kształt interaktywnej historii opowiedzianej za pomocą pikseli!

Recenzja Bear’s Restaurant

Forge of Empires

Trzeba przyznać, że w ciągu ostatnich kilku lat spora część gier dostępnych na iOS i Androida stała się rozbudowanymi produktami przyciągającymi przed ekrany smartfonów i tabletów miliony graczy. I choć nie są to produkcje z najwyższej półki oferujące grafikę porównywalną z konsolami, czy pecetami, to i tak potrafią zaskakiwać złożonością mechanik i łatwością, z jaką można zanurzyć się w prezentowanym świecie. Forge of Empires może i nie jest grą najpiękniejszą, jednak jej długa obecność na rynku mobilnym sprawiła, że cieszy się ogromną popularnością — także w Polsce.

Recenzja Forge of Empires

Hang Line

Jeśli brakuje wam dobrych zręcznościówek, w które zagracie bez przechylania ekranu o 90 stopni, to studio yodo1 spieszy z ratunkiem. Jedna z ich nowszych produkcji o nazwie Hang Line udowadnia, że dobrą rozgrywkę da się zapewnić nawet przy nieskomplikowanej mechanice.

Recenzja Hang Line

Kaiju Rush

Kaiju to popularne w Japonii wielkie potwory niewiadomego pochodzenia. Chyba każdy miał przyjemność poznania Godzilli i masy innych stworów, z którymi bestia przypominająca przerośniętego dinozaura musiała się zmierzyć, a przy okazji dewastując połowę kraju. W filmach o Godzilli budynki sypały się jak domki z kart. Grach o różnych kaiju mieliśmy do tej pory dziesiątki — także na urządzeniach przenośnych. Warto choćby wspomnieć o przerośniętym wielorybie walczącym z obcą cywilizacją w Ookujira. Tym razem na smartfony zawitała nieco inna produkcja, w której skupimy się na niszczeniu wszystkiego, co stanie nam na drodze. Kaiju Rush będzie idealną propozycją dla fanów wielkich, przerysowanych potworów.

Recenzja Kaiju Rush

Slydris 2

Wariacji na temat klasycznego Tetrisa mamy setki — zarówno na komputerach, konsolach, czy urządzeniach mobilnych. Ostatni, licencjonowany Tetris Effect cieszy się ogromną popularnością, jednak jego premiery zabrakło na smartfonach i tabletach. Gracze muszą sięgać po inne tytuły, nawet jeśli nie oferują pełnej, tetrisowej mechaniki. Co nie zmienia faktu, że są to pozycje godne uwagi i przed ekrany mogą przyciągnąć na długie godziny — pod warunkiem, że lubi się tego typu rozgrywkę. Slydris 2 jest świetnym połączeniem Tetrisa z odświeżonymi mechanikami znanym z pierwszej gry, wydanej w 2012 roku.

Recenzja Slydris 2

Polysphere

Układanki to jeden z ulubionych gatunków wszystkich posiadaczy smartfonów i tabletów. Powodów jest co najmniej kilka — jednak najważniejszym wciąż pozostaje kwestia… banalnego sterowania, a nierzadko też zasad, które można wytłumaczyć w jednym zdaniu. Ot, tak jak tu. Wszystkie kryteria w przypadku Polysphere są spełnione — i to z nawiązką. Jeżeli macie ochotę na niebanalne, trójwymiarowe, układanki z perspektywą w roli głównej — Polysphere jest produkcją, która niewątpliwie przypadnie wam do gustu. Jest idealna w swojej prostocie, urzeka designem, ale też… potrafi dać w kość. Bo lojalnie uprzedzam, że to nie jest wcale łatwa zabawa.

Recenzja Polysphere

Beat Cop

Trzeba przyznać, że ostatnie tygodnie przyniosły nam dwie solidne gry o życiu policjantów. This is The Police oraz Beat Cop od polskiego studia 11 bit studios. Dwa odmienne tytuły, choć zbliżone ogólnymi zasadami. W tej pierwszej zarządzaliśmy posterunkiem policji, w tym drugim wcielamy się w rolę policjanta patrolującego dzielnicę. Beat Cop to połączenie gry przygodowej z symulatorem kładącym duży nacisk na zarządzanie czasem.

Recenzja Beat Cop

Diamo XL

Proste gry zręcznościowe są idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają czasu na rozbudowane tytuły i poświęcanie im przynajmniej kilku godzin. Samo poznanie mechaniki największych hitów ostatnich miesięcy wymaga poświęcenia kilkunastu minut. A w autobusie, tramwaju, windzie, czy w kolejce ciężko o wolną chwilę by oddać się tego typu rozgrywce. Alternatywą może być Diamo XL — gra pozwoli na szybką, kilkuminutową zabawę bez obaw o to, że spędzimy z nią setki godzin, których nie mamy.

Recenzja Diamo XL

Pigeon Pop

Kukurydza — to według twórców Pigeon Pop, studia Fortafy Games DMCC, ulubiony przysmak gołębi. I to własnie w okoł niej rozgrywa się cała akcja w tej dość prostej, choć wciągającej produkcji, której jedynym naszym celem jest odpwiednie odżywianie. Jak wiadomo, w kolbie kukurydzy znaleźć można zepsute ziarenko, które człowiekowi nie zaszkodzi, ale dla biednego ptaszka może okazać się śmierelne — przynajmniej w Pigeon Pop. W każdym poziomie musimy wyskubać wszystkie zdrowe ziarenka i unikać tych zepsutych. Z pomocą przychodzi grająca w tle muzyka i złapanie rytmu — to dzięki niemu z łatwością będziemy dziobać każdy kolejny fragment kukurydzy lub innego warzywa lub owocu.

Recenzja Pigeon Pop

Do
góry