Najlepsze gry miesiąca na iOS — kwiecień 2019

0

Po zestawie najlepszych aplikacji na iOS kwietnia, czas na kolejną porcję – tym razem z grami wideo. Oto tytuły, których nie chcecie przegapić!

Cyber Hunter

Cyber Hunter, jak już sama nazwa wskazuje, zabiera graczy do świata science-fiction z bronią, którą ciężko znaleźć w pozostałych tytułach, umiejętnościami specjalnymi wpływającymi na rozgrywkę, czy zróżnicowanymi pojazdami, którymi możemy przemierzać 6×6 km2 mapę. Lasery, wykrywanie przeciwników, budowanie zapór, czy stawanie się niewidzialnym — to tylko niektóre z ciekawostek, jakie czekają na gracza w Cyber Hunter. A wszytko to podane w sposób, który jest znany graczom od dłuższego czasu — czyli w ulubionym battle royale!

Recenzja Cyber Hunter

Harry Potter: Wizards Unite

To niewątpliwie najbardziej wyczekiwana od lat gra osadzona w uniwersum Harry’ego Pottera. Tym razem twórcy zabawy zabierają nas do świata pełnego magii w… rozszerzonej rzeczywistości. Produkcja dostępna jest już w niektórych regionach — sprawdziliśmy więc jak wypada w praktyce!

Pierwsze wrażenia Harry Potter: Wizards Unite

Noirmony

Czasem proste rozwiązania są najbardziej skuteczne. Tę prostotę udało się twórcom Noirmony, klasycznego endless jumpera, przekuć w ogromną zaletę. W tę nieskomplikowaną, a wciągającą grę zręcznościową zagracie nawet jedną ręką – co wcale nie oznacza, że będzie łatwo.

Recenzja Noirmony

Oco

Kto czyta AntyApps od lat, prawdopodobnie przyzwyczaił się już do mojego regularnego chwalenia fajnie wykonanych gier zręcznościowych na platformy mobilne. Nie zliczę ile już godzin spędziłem przy takich, na pierwszy rzut oka, niepozornych pozycjach, do których można wciągać się na naprawdę dłuższy czas. Regularnie wraca się do tamtejszych wyzwań, a kiedy coś nie idzie po mojej myśli… podejmuję kolejne próby, bo wiecie, następnym razem musi się udać. Podobnie sprawy mają się z OCO. Zabawą idealną w swojej prostocie, ale dającej od groma frajdy!

Recenzja Oco

Stone

STONE to przygodówka — jednak nie znajdziemy tu typowych rozwiązań point&click. Nie zabraknie jednak zagadek (choć te nie wymagają główkowania, czy analizowania każdego elementu w danym pomieszczeniu), napotykanych postaci, czy rozbudowanej historii uprowadzenia przyjaciela głównego bohatera. A wszystko to utrzymane w klimacie dość ostrego, czasem wulgarnego, czarnego humoru z masą przekleństw i bluzgów, z którymi młodszy odbiorca nie powinien mieć raczej styczności. Inna, na swój sposób czarująca i urocza — a z pewnością charakterna i wymykająca się znanym standardom.

Recenzja Stone

Do
góry