Nareszcie doczekaliśmy się premiery Naruto X Boruto Ninja Voltage!

0

naruto x boruto ninja voltage

Jest kilka marek w popkulturze, gry z którymi wzbudzają niesamowicie dużo emocji. I jedną z tych największych są prawdopodobnie Gwiezdne Wojny (sprawdzaliście już Puzzle Droids, Galactic Pixel Wars, Galaxy of Heroes albo Commander?), ale Naruto — choć lata świetności może mieć już za sobą — również należy do tego zaszczytnego grona. Naruto X Boruto Ninja Voltage zapowiedziano kilka dobrych miesięcy temu. Po drodze średnio można było trafić na jakiekolwiek informacje na temat samej produkcji, aż tu nagle tytuł trafia do sklepu i — co ważne — od razu zaskarbia sobie serca graczy i ląduje niezwykle wysoko w rankingach. Czy zasłużenie?

Naruto X Boruto Ninja Voltage: o co tu chodzi?

Już na starcie zaakcentuję, że — moim zdaniem — wszyscy miłośnicy serii będą zachwyceni tym, co ich tam spotka. Bo już od progu wita nas cały pakiet znanych bohaterów, z którymi mieliśmy przyjemność bliżej zakumplować na przestrzeni lat. Będą zarówno ci z samego początku, jak i późniejszych przygód — zarówno Naruto, jak i jego syna, Boruto. Każdy ze swoim charakterystycznym pakietem umiejętności, co przekłada się na nieco inne podejście do walki… a tych będzie co nie miara, chociaż Naruto X Boruto Ninja Voltage to nie jest bijatyka.

Tym razem twórcy postawili na… walkę o fortece, czyli — krótko mówiąc — trochę bardziej rozwinięte tower defense. Bo owszem będziemy jak lwy walczyć o nasze tereny, ale też użyjemy tam wszelkich sztuczek, aby zdobyć miejsca naszych rywali. By jednak nie zrobiło się monotonnie, to proste stuknięcia w ekran pozwolą nam serwować bardzo efektowne kombinacje ciosów. Wszystko to skąpane w cieszącą oko oprawę, znany klimat i… wieloosobowe, sieciowe, potyczki. Czyli coś, co tygryski lubią najbardziej.

Naruto X Boruto Ninja Voltage: pierwsze wrażenia

Po pierwszych kilku godzinach z Naruto X Boruto Ninja Voltage jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co zaproponowali nam twórcy. Wiadomo — gry z tak wielką marką „sprzedają się same” — ale bez fajnej mechaniki nie za wiele można w nich zdziałać. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że tyle miesięcy czekania nie poszło na marne — i twórcy naprawdę zaserwowali nam kawał świetnej produkcji. Gra dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Do
góry