NHL SuperCard 2K18 — Czeka na was ogromna kolekcja kart hokejowych!

0

Trzy lata temu po raz pierwszy trafiłem na karciankę WWE SuperCard. Było to połączenie kart kolekcjonerskich i licencjonowanej gry bazującej na najpopularniejszej na świecie lidze wrestlingu. Osobiście nie byłem tym tytułem zachwycony, choć na podstawie screenów węszyłem spory potencjał. Okazało się jednak, że WWE SuperCard znalazł entuzjastów i to nie tylko wśród fanów wrestlingu. Świadczą o tym choćby komentarze pod moim tekstem z 2014 roku. Kilka dni temu trafiłem na kolejną grę z serii SuperCard, za którą również stoi studio 2K. Tym razem, jest to licencjonowana karcianka hokejowej ligi NHL. Sprawdźmy jak twórcy poradzili sobie tym razem!

Gra znowu sporo waży, dlatego dobrze jest znaleźć się w zasięgu Wi-Fi, zanim zaczniecie pobieranie. Na iPhonie, NHL SuperCard 2K18 zajmuje ponad 370 MB. Zaraz po uruchomieniu tytułu, na ekranie pojawia się cała masa logotypów, które potwierdzają, że spotkamy tu te same drużyny i zawodników, których możemy kojarzyć z prawdziwej ligi NHL. Chwilę później, musimy się zalogować. Niestety, jedyne dostępne opcje to Facebook oraz Game Center. Tu pojawiły się niestety pierwsze problemy. Nie korzystam z Facebooka na smartfonie więc chciałem skorzystać z drugiej opcji. Ta niestety zupełnie nie działała. Musiałem więc uruchomić popularny serwis społecznościowy z poziomu przeglądarki, zweryfikować się z poziomu innego urządzenia (dwuetapowa ochrona konta) i dopiero rozpocząć zabawę z SuperCard 2K18. Gdyby nie tekst, który właśnie czytacie, najprawdopodobniej odpuściłbym sobie ten wymagający proces rejestracji…

Grę rozpoczynamy od wybrania ulubionej drużyny oraz startowego pakietu kart. Aspekt kolekcjonerski jest oczywiście jednym z ważniejszych elementów tego typu gier. Tutaj, mamy do zdobycia 1087 kart. Biorąc pod uwagę, że zaczynamy z 24, można z całą pewnością stwierdzić, że jest co zbierać.

Sama rozgrywka, podobnie jak w przypadku WWE SuperCard jest niemal w całości zautomatyzowana. Gracz wybiera odpowiednie karty a potem ogląda animacje z trójwymiarowego boiska hokejowego. Warto zauważyć, że na lodowisku naprawdę pojawiają się karty (prostokątne plansze) wyposażone w hokejowe kije. Wyniki poszczególnych pojedynków zależą od statystyk kart i wraz z rozwojem zabawy, możemy liczyć na coraz więcej zwycięstw. Szczerze mówiąc, na początku dostawałem straszne lanie od graczy z całego świata…

NHL SuperCard 2K18 to niemal dokładnie ten sam tytuł co WWE SuperCard. Różnica polega na tym, że zamiast ringu mamy lodowisko. Na pewno warto również pochwalić poprawioną grafikę. Karty wyglądają świetnie a i sama rozgrywka zyskała chyba na dynamice. To jednak wciąż tytuł, który szybko się nudzi, jeśli oprócz kolekcjonowania wirtualnych hokeistów, interesuje was wciągający gameplay. Tutaj postawiono przede wszystkim na zbieranie kart. Co więcej, nie zabrakło też mikropłatności. I tak jak uwielbiam karcianki, zarówno te prawdziwe jak i wirtualne, jest to kolejna produkcja od K2 do której jakoś nie mogę się przekonać…

Do
góry