Noa Noa to najlepsze mobilne Tamagotchi w jakie zagracie!

0

Tamagotchi to gadżet, do którego mam OD GROMA sentymentu. Jako dziecko miałem to szczęście zostać opiekunem zwierzaka w jego oryginalnej formie nim jeszcze rozpętał się szał na „jajka”. Dlatego zawsze z ciekawością sięgam po dobrze rokujące produkty obiecujące przenieść to doświadczenie na ekrany smartfonów i tabletów. Niestety, ze smutkiem muszę przyznać, że większość z nich to — delikatnie mówiąc — chybiona. Kilka dni temu w nasze ręce oddano jednak Noa Noa i obiecano opiekę nad wirtualnym zwierzakiem z najwyższej półki. Cóż — trzeba było to więc sprawdzić i… tym razem naprawdę dałem się pozytywnie zaskoczyć!

Noa Noa: wirtualny zwierzak, od którego nie można się oderwać

Nie będę ukrywał że Noa Noa kupiło mnie już od pierwszych chwil, kiedy twórcy kazali mi wyjąć zabezpieczenie baterii. Pamiętacie te sztywne folie, które służyły jako magiczny mechanizm włączania i wyłączania Tamagotchi? No właśnie — zadbali nawet o takie szczegóły. Dalej zaś było tylko lepiej: przemyślany schemat sterowania, klarowne i nieprzedłużane samouczki związane z każdym elementem zabawy, a także „to coś”, co przywodzi na myśl zabawę którą pokochaliśmy w latach 90 ubiegłego stulecia.

Noa Noa również zmusi nas do karmienia, kąpania czy sprzątania po naszym wirtualnym zwierzaku. Ponadto zaoferuje nam trzy mini-gry, a także zestaw miejsc do odwiedzenia w miasteczku. A im dalej w las, tym zabawa staje się coraz bardziej rozbudowana — chociażby dlatego, że pod nasze skrzydła mogą trafić kolejne zwierzaki. Nasz ostateczny cel jest prosty: zadbać o to, aby nasi wirtualni podopieczni przetrwali jak najdłużej. Będzie to zabawa pełna krótszych i dłuższych powrotów, ale za każdym razem — pełnych uśmiechu i troski. Bo Noa Noa to jedna z tych gier, które — jasne — jak tylko się da, uderzają w nostalgię. Ale robią to nie tylko z klasą, ale też z dopracowaniem każdego elementu. Zarówno oprawa, jak i te proste animacje pikselowych podopiecznych prezentują się doskonale — a małe-wielkie rzeczy jak nowe skórki dla naszych urządzeń czy inne prezenty które możemy cyklicznie otrzymywać, skutecznie przykuwają do ekranu. Brawa należą się też za sam interfejs, bo poza tym że widzimy tam odtworzenie Tamagotchi, to dla naszej wygody doczekaliśmy się też zestawu większych klawiszy przy dolnej krawędzi ekranu.

Noa Noa dostępne jest w App Store, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Do
góry