Snapseed wygląda o wiele lepiej. Nareszcie!

0

Snapseed to jedna z moich ulubionych aplikacji. Edytor zdjęć od Google ma solidną konkurencję, ale prosty w obsłudze program walczy o uznanie użytkowników.

Rywali Snapseeda – tych darmowych i tych płatnych – jest bez liku. Lightroom, Photoshop Fix, VSCO, Affinity Pro to tylko te z brzegu. A przecież wiele osób używa także Instagrama, by poprawiać swoje fotki. To zupełnie zrozumiałe, że szukamy sposobów na ich ulepszenie – choć smartfonem można wykonać świetne zdjęcia, to tego ostatecznego szlifu najlepiej nadać w aplikacji poprawiając niedoskonałości lub nadając zupełnie nowy styl.

Snapseed zmienił się nie do poznania. Zamiast panującej do tej pory ciemności zapanowały tu jasne barwy. Poza tym, wyraźnie widać inspirację pozostałymi programami do obróki foto, w szczególności VSCO i Instagrama. Przełączanie pomiędzy filtrami (jest ich 11) odbywa się w bardzo podobny sposób, a dostęp do dodatkowych narzędzi oraz funkcji eksportowania znajdziemy na dole – wszystko oparto teraz o zakładki. Wśród oferowanych narzędzi wciąż obecne są przycinanie, obrót, manipulacja kontrastem, jasnością czy nasyceniem oraz wiele więcej.

Z tych narzędzi korzysta się teraz o wiele wygodniej. Poprzedni interfejs był może wygodny, ale tylko dla zaprawionych w bojach użytkowników. Dopiero po zaznajomieniu się ze wszystkimi zasadami działania narzędzi można było przejść do ich stosowania – teraz jest to odrobinę prostsze, ale wciąż trzeba się dużo naprzewijać, by dotrzeć do wszystkich dodatkowych opcji i funkcji.

Zmian dosięgnęły aplikacji dla iOS-a oraz Androida.

Do
góry