Oddworld: Stranger’s Wrath — znakomita gra, choć niekoniecznie na mobile…

1

oddworld

Oddworld: Stranger’s Wrath to czwarta część serii, którą za pewne większość kojarzy z fenomenalnym Abem od Oddworld Inhabitants. Choć to zupełnie inny rodzaj rozgrywki, wspólnym mianownikiem jest wysoka jakość i dbanie o najdrobniejsze szczegóły związane z produkcją. Tym razem nietypowy bohater przemierza tereny przywodzące na myśl kowbojskie tereny. Równie niebezpieczne co te z westernów.

Stranger, główny bohater opowieści, to łowca nagród, który zajmuje się — a jakże inaczej — ganianiem rzezimieszków i, w zamian za solidną zapłatę, oddawaniem ich w ręce władz. Poluje na sporą sumkę, by móc poddać się tajemniczej operacji. Nie chcę zdradzać więcej, by nie psuć nikomu przyjemności z zabawy — w każdym razie miasto, niegdyś ochraniane przez Steef, obecnie znajduje się w niebezpieczeństwie. Przedstawiciele tej tajemniczej rasy giną jeden po drugim. Co się z nimi stało? Jaka jest w tym rola Sekto i czy uda mu się złapać i wykończyć niedobitków ze Steef? To już zależy tylko od nas.

od01

Pełna interesujących bohaterów i tajemniczych istot przygoda, która jest trójwymiarową grą akcji z perspektywy trzeciej osoby. Przynajmniej w dużej mierze — ta przeznaczona jest na czas eksploracji, biegania po mapie i skakania między platformami. W pojedynkach, kiedy używamy broni, obserwujemy świat oczami bohatera. Sama gra to fenomenalna przygoda na co najmniej kilkanaście godzin. I zaiste — grając na konsolach bawiłem się przy tej produkcji znakomicie, czego — niestety — nie mogę powiedzieć o jej wersji mobilnej.

od02

Nie mam żadnych dodatkowych kontrolerów do iPada ani iPhone’a, Strangerem przyszło mi zatem sterować na domyślnym, opartym o ekran dotykowy, schemacie. Nie będę ukrywał, że było w tym cokolwiek przyjemnego. Gra wymaga zręczności, której wirtualne gałki analogowe podsycane tłumnym zestawem wirtualnych przycisków funkcyjnych umieszczonych z prawej strony ekranu nie są w stanie zaoferować. I doskonale wiem, że gra do łatwych nie należy — dlatego na starcie wybrałem najłatwiejszy poziom trudności, jednak nawet ten okazał się w rzeczonej konfiguracji niezwykle wymagający.

Na plus mobilnej wersji Oddworld: Stranger’s Wrath przemawia niewątpliwie jakość audiowizualna. Otrzymaliśmy odświeżoną wersję, w której samodzielnie możemy dostosować ilość detali — co docenią z pewnością właściciele starszych urządzeń. Do tego gra dostępna jest z polskimi napisami, co też przy takiego kalibru produkcjach jest dość rzadką praktyką na mobile.

od03

Stranger’s Wrath to fenomenalna gra, która skradła mi w życiu wiele godzin. Niestety, jej komórkowej odsłonie daleko do ideału — bo choć rusza się z gracją, to brak wygodnego sterowania całkowicie zabiła we mnie przyjemność z rozgrywki i dla ukojenia nerwów kontynuuję zabawę na PS Vita. Jeżeli nie macie opcji by zagrać w nią na innej platformie, to próbujcie — to tytuł z którym warto się zapoznać. Warto jednak mieć pod ręką solidny, zewnętrzny, kontroler. Gra dostępna jest w AppStorze za 5,49 euro. Wersja na Androida dostępna jest już w Amazon AppStore za niewiele ponad 7 dolarów.

Ocena autora

Ocena 3-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry