Offline Survival Manual — poradnik dla wielbicieli prawdziwego surwiwalu

0

Nigdy nie byłam harcerką, dlatego zasady przeżycia w dziczy są mi obce. Pewnie potrafiłabym skonstruować szałas albo ogrodzenie przed drapieżnikami, jednak bardziej skomplikowane czynności, takie jak rozpalenie ognia, mogłyby przysporzyć mi kłopotów. Zresztą nie jestem wcale fanką surwiwali, a mam nadzieję, że nie będę nigdy zmuszona, by takiej wiedzy użyć. Niemniej jednak w sklepach z aplikacjami można znaleźć sporo poradników, które mają za zadanie ułatwić nam przetrwanie w lesie, a jednym z nich jest Offline Survival Manual.

Aplikacja ma formę poradnika wręcz książkowego, a to dlatego, że więcej w niej długiego tekstu aniżeli wypunktowanych podpowiedzi. Pierwsze kroki będziemy stawiać w towarzystwie instrukcji, jak w ogóle zabrać się do manualu. Od razu zaznaczę, że na razie nie ma w aplikacji polskiego tłumaczenia – cała treść jest dostępna po angielsku. Na szczęście autorzy nie omieszkali w pierwszym zdaniu wspomnieć, że jeśli otwieramy aplikację w kryzysowej sytuacji, lepiej przejść od razu do konkretów, a zasady korzystania zostawić sobie na później.

W menu głównym znajdziemy naprawdę sporo kategorii. Poradnik wspomoże nas w zakresie wspomnianego już rozpalania ognia, przygotowań do takiego wypadu (o ile jest w ogóle planowany) czy budowania schronienia, ale znajdziemy także informacje o trujących roślinach, niezbędnych narzędziach (również: jak je samemu zbudować), pierwotnej medycynie, sygnalizacji oraz o tym, jak przetrwać w naprawdę ekstremalnych warunkach (oddzielny rozdział dla wszystkich możliwości).

Baza informacji w programie jest naprawdę szeroka i przyda się, jeśli macie czas na to, żeby wszystko przeczytać. Jednak aplikacje powinny być zwięzłe i dostępne w jak najkrótszym czasie. Niestety, dotarcie do jakiejkolwiek porady w manualu graniczy niemal z cudem, brakuje wyszukiwarki, w której moglibyśmy wpisać szukane słowo klucz. To dobry materiał na książkę, w której można chociaż zaznaczyć długopisem najbardziej istotne fragmenty (ale można całą treść sobie wydrukować). Intuicyjne jest tutaj tylko menu, gdzie znajdziemy wyraźny podział na kategorie, w sytuacji zagrożenia nie pomogą nawet grafiki zamieszczone w poszczególnych rozdziałach – również ich opis podzielony jest na podrozdziały.

Koniec końców, twórcy sami sobie przeczą. Oddają w nasze ręce aplikację, która działa w trybie offline, a w której znalezienie informacji potrzebnej „na już” jest niewykonalne, o ile nie znacie na pamięć układu rozdziałów. Bez zarzutu jest treść programu, lecz pragmatycznie rzecz biorąc – zupełnie nie spełnia wymogów, jakie stawiamy mobilnym, intuicyjnym aplikacjom.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry