Dziwne powiadomienia na smartfonach OnePlus: spokojnie, to tylko testy

0

OnePlus szybko skradł serca klientów poszukujących wydajnych smartfonów za… stosunkowo niewielką cenę. I mimo że ostatni model niewiele ma wspólnego z tanim smartfonem na jaki pozycjonowane były pierwsze słuchawki firmy, to na tle konkurencji idzie im świetnie na wielu polach. Jednak wczorajsza sytuacja jest… trochę śmieszna, a trochę straszna. Bo z jednej strony nie wiadomo skąd serwowane są zestawy powiadomień o dziwnej treści, które przywodzą na myśl atak hakerów — a żadne resety urządzenia okazują się bezskuteczne. Z drugiej: nie do końca wiadomo o co chodzi. 

O co chodzi z dziwnymi powiadomieniami na smartfonach OnePlus?

Powiadomienia o których mowa najczęściej składały się z losowego ciągu cyfr i liter, wiecie, coś na wzór „czyszczenia klawiatury” komputera. Ale były też egzotycznie wyglądające „哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈哈”, które dla wielu użytkowników… kompletnie nic nie znaczyły. Kiedy wybierało się jedno z powiadomień — automatycznie zostaliśmy przekierowywani do przeglądarki internetowej, a tam serwowany był adres strony, która nie działała. Spanikowani użytkownicy zaczęli się głowić: czy to tylko u nich coś nie działa jak powinno, czy to większa awaria?

Myślę że po odpowiedzi ze strony OnePlusa wielu kamień spadł z serca. Te wszystkie powiadomienia okazały się wpadką ekipy producenta, działu odpowiedzialnego za sprawowanie pieczy nad OxygenOS. Ta przeprowadzała testy które miały być tylko wewnętrzne — ale wszystko poszło o jedno kliknięcie za daleko. I ostatecznie ich wewnętrzne testy miały zasięg globalny — powiadomienia push trafiły do właścicieli smartfonów OnePlus 7 Pro na całym świecie. Kiedy firma zorientowała się co się dzieje, natychmiast zamieściła oficjalne wyjaśnienie sytuacji — i przeprosiła za wpadkę i wywołane z ich winy zamieszanie.

Tym razem, to tylko niewinny żart. Ale jako osoba której zdarzyło się otrzymać zestaw powiadomień jakich najzwyczajniej w świecie nie rozumiała (ogólnokrajowe komunikaty w Azji), wyobrażam sobie zmieszanie właścicieli nowego OnePlusa. Szczególnie tych. którzy żyją po drugiej stronie świata i 哈, będące odpowiednikiem naszego „haha” wyglądało dla nich, delikatnie mówiąc, tajemniczo.

Do
góry