Peter Panic — Rewelacyjne połączenie zręcznościówki i… musicalu!

0

zrzut-ekranu-2016-10-18-o-19-45-53

Stworzenie oryginalnej gry w świecie dziesiątek kopii tych samych pomysłów powielanych w Google Play i App Store, nie jest prostym zadanim. Czasami wystarczy jednak niewielki szczegół, odróżniający daną produkcję od reszty aby stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. Moim zdaniem Peter Panic to tytuł, w którym z jednej strony znajdziemy wszystko to co znamy już z prostych zręcznościówek, a z drugiej naprawdę unikalny klimat, dla którego naprawdę warto zainstalować tę grę. Poznajcie pierwsze w App Store i Google Play połączenie zręcznościówki i… musicalu.

zrzut-ekranu-2016-10-18-o-19-46-16

Zacznę od oprawy audiowizualnej. Jako fan tytułów w stylu „pixel-art”, nie mam się tu do czego przyczepić. Cała grafika w grze składa się z prostych rysunków, bazujących na małych kwadracikach. Wszystko utrzymane jest oczywiście w musicalowej oprawie. W tle słyszymy radosną orkiestrę a niemal wszystkie dialogi zostały zdubbingowane przez wokale. Na ekranie pojawia się chmurka z tekstem a z głośników słyszymy aktorów śpiewających kwestie poszczególnych bohaterów. Uwierzcie mi na słowo, że jest w tym coś niesamowitego, co sprawia, że od gry trudno się oderwać. Z czasem odblokujemy więcej piosenek. Co zabawniejsze, w pewnym momencie, na ekranie pojawią się nawet avatary autorów, które również zaśpiewają swoje kwestie. O tym jednak nieco później… Dodam tylko, że niemal każdy „występ” rozpikselowanych bohaterów pełny jest pozytywnego przekazu i poczucia humoru.

zrzut-ekranu-2016-10-18-o-19-46-37

Fabuła całej zabawy kręci się dookoła niespełnionego aktora, Petera, który wraca do swojego teatru aby zrobić wielką karierę. Niestety, okazuje się, że instytucja upadła. Peter potrzebuje pieniędzy na przywrócenie jej świetności, dlatego ima się różnych zajęć, pozwalających zarobić kilka groszy i zainwestować w teatr. W widoku miasta, przesuwamy się po prostu w lewo lub w prawo, odwiedzając kolejne budynki. Będą to np. fabryka opakowań, muzeum, studio projektujące gry, szkoła lub wesołe miasteczko. W każdym z takich miejsc, czeka na nas kilka mini-gier, w których możemy pozwolić sobie tylko na 3 pomyłki. Po utracie wszystkich szans, musimy zaczynać od nowa. Na każdym poziomie, musimy przekroczyć określony próg punktowy, pozwalający odblokować kolejne lokalizacje. Kiedy uda nam się zdobyć trochę więcej pieniędzy, będziemy mogli rozwinąć nieco teatr i odblokować kolejne piosenki a także spersonalizować wygląd naszej postaci.

zrzut-ekranu-2016-10-18-o-19-46-28

Gierki są naprawdę różne. Czasami chodzi o szybkie wciśnięcie określonych przycisków, czasami o posegregowanie dwóch różnych rodzajów obiektów. Nie zabraknie też zabawy polegającej na omijaniu przeszkód albo szybkim naciskaniu ekranu. Trzeba przyznać, że autorzy gry naprawdę zadali sobie trud aby stworzyć dziesiątki prostych zabaw, które zatrzymają nas przed ekranami smartfonów. Warto również dodać, że mini-gry to nie wszystko. Peter Panic kryje przed nami tajemice, które odkryjemy dopiero po kilkunastu minutach obcowania z tym tytułem. Nie zabrakło tu miejsca na kody a także bonusów, które gracz może otrzymać za… przesłanie autorom gry nagrań ich musicalowych piosenek, w naszym wykonaniu.

zrzut-ekranu-2016-10-18-o-19-46-22

Wspominałem wcześniej, że autorzy gry również przewiną się w trakcie trwania rozgrywki. Ich krótki występ dotyczył będzie pewnego płatnego elementu gry. Cały tytuł dostępny jest za darmo i gracz może w nieskończoność przechodzić poszczególne misje. Problem polega jednak na tym, że po opuszczeniu gry, utracimy zapis. Tutaj mam pewne wątpliwości bo w moim odczuciu, nawet wyłączenie tytułu i ponowne jego włączenie nie sprawiło, że utraciłem dostęp do odblokowanych wcześniej lokalizacji. Być może brak zapisu sprawia, że tracimy inne zdobyte elementy gry (np. piosenki). Świadczy to jednak tylko o tym, że brak zapisu zupełnie nie przeszkadza w czerpaniu frajdy z gry.

Peter Panic to gra, która naprawdę oczarowała mnie całą oprawą i pomysłowym połączeniem zręcznościówki z musicalowymi piosenkami. Mam nadzieję, że tytuł przyjmie się na rynku gier mobilnych i Adult Swim wypuszczą niedługo kontynuację. Jest humor, są pixele… czego chcieć więcej?

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry