PhotoDirector to świetny edytor zdjęć, który usunie niechciany element z kadru i upiększy twarz

0

PhotoDirector

Rzadko obrabiam zdjęcia mocniej niż w systemowym edytorze, ale zawsze w pamięci telefonu trzymam jedną aplikację fotograficzną tak na wszelki wypadek. O ile do tej pory dumnie dzierżyło ten zaszczyt VSCO (odpalone zresztą przeze mnie może trzy razy), tak po krótkiej styczności z PhotoDirector zaczynam rozważać zmianę. To program, który naprawdę zachwyca.

Nie jest to więc byle jaki edytor zdjęć, który w całości opiera się na nie najlepszej jakości filtrach. To nie ta liga. W PhotoDirector znaleźć można mnóstwo całkiem profesjonalnych narzędzi, które powinny zadowolić nie tylko laików. Nie jest to przy tym wszystkim program szczególnie ciężki w obsłudze. Dzięki zastosowaniu gestów i klarownym podziale na kategorie nietrudno się w nim odnaleźć.

PhotoDirector

Oprócz typowych ustawień balansów bieli i jasności, PhotoDirector zawiera kilka naprawdę ciekawych opcji. Tą, która najbardziej przyciąga uwagę jest usuwanie niechcianych elementów z kadru. Jakkolwiek jednak rozbudowany by nie był to program, wciąż nie jest to PhotoShop, dlatego zdjęcie musi spełniać szereg warunków aby efekt zadziałał. Jak na realia fotografii mobilnej wypada on nieźle, choć wciąż daleko tu do ideału.

Co ważne, w PhotoDirector nawet te – wydawałoby się – bardzo potężne narzędzia do obróbki, jak właśnie usuwanie elementów ze zdjęć czy oferowane tu też wygładzanie twarzy, wymagają zaledwie kilku machnięć palcem. W rezultacie z obsługą tych efektów poradzi sobie dosłownie każdy. Za to kolejny spory plus.

Są tu też bardziej typowe dla mobilnych edytorów rozwiązania.

Program oferuje jeszcze całą masę wszelkiego typu ramek, filtrów, napisów i innych upiększeń do zdjęć. Co wypadałoby zaznaczyć, nie wyglądają one tandetnie. Oczywiście da się w PhotoDirector stworzyć pstrokaty koszmarek, ale rzecz w tym, że tu nawet te bazowe narzędzia wprowadzania tekstu czy rysowania prezentują się zwyczajnie dobrze. To nie jest wcale takie oczywiste.

PhotoDirector

Wszystkie te funkcje dostępne są dla wszystkich bezpłatnie – bazowa wersja PhotoDirector nic nie kosztuje. Aby jednak pozbyć się szpetnego znaku wodnego i znieść pewne ograniczenia co do częstości użycia niektórych opcji, potrzebna będzie już wersja premium. Jej koszt to około dwudziestu złotych w zależności od systemu. Jest to opłata jednorazowa, więc jej zakup nie powinien zbytnio boleć – szczególnie biorąc pod uwagę możliwości tego programu.

Do
góry