Pierwszy Milion – nowy magazyn o tematyce biznesowej to niestety wielki niewypał

5

Wczoraj w kioskach w całej Polsce zadebiutował nowy magazyn o tematyce biznesowej, którego grupę docelową mają stanowić w głównej mierze młodzi przedsiębiorcy mający swoją niewielką firmę lub dopiero planujący rozpocząć własną działalność. Wraz z debiutem magazynu w wersji papierowej światło dzienne ujrzała jego wersja elektroniczna dostępna za pośrednictwem AppStore. Nowe czasopismo ma rekomendację miesięcznika biznesowego Forbes, którego wersja elektroniczna otrzymała od nas bardzo wysoką ocenę.

Pierwszy Milion celuje tematyką w kilka grup społecznych m.in. pracowników na etatach pragnących założyć własną firmę, absolwentów uczelni wyższych oraz kobiet powracających na rynek pracy po urodzenia dziecka. Jak mówi Paweł Tomaszek, dyrektor wydawniczy magazynów w Ringer Axel Springer Polska: „To rynkowa nisza, której nie zagospodarował na razie żaden wydawca. Zdecydowaliśmy się sprawdzić jej potencjał, dlatego testujemy formułę Pierwszego Miliona„. Magazyn w wersji elektronicznej pojawił się w AppStore równocześnie z wydaniem papierowym co sugeruje, że wydawca poważnie traktuje tą wąską (jeszcze) grupę czytelników jaką są właściciele tabletów z logo nadgryzionego jabłka. Sprawdziliśmy dla Was, czy warto wydać 3 euro (bez jednego centa) na to ciekawie zapowiadające się czasopismo.

Sama aplikacja dająca dostęp do biblioteki Pierwszego Miliona jest oczywiście darmowa. Niestety, jej twórcy nie zaimplementowali w programie obsługi systemowego kiosku. Menu główne programu dzieli się na bibliotekę, w której możemy zaopatrzyć się w nowe numery czasopisma oraz magazyn umożliwiający przeglądanie poszczególnych numerów Pierwszego Miliona. Na chwilę obecną w bibliotece dostępne są dwie pozycje: pierwszy numer magazynu w cenie 2,99 euro oraz darmowa próbka (obejmująca zaledwie jeden artykuł). Szkoda, że wydawca nie zdecydował się na udostępnienie debiutanckiego numeru za darmo, jak to ma miejsce w przypadku chociażby Forbes’a.

Przyznam szczerze, że po Pierwszym Milionie spodziewałem się (jeżeli chodzi o formę) czegoś na miarę wspomnianego właśnie Forbes’a – w pełni multimedialnego, nowoczesnego, dynamicznego magazynu potrafiącego zainteresować nie tylko treścią, ale i formą wydania. Niestety, wydanie iPadowe jest lustrzanym odbiciem odpowiednika tradycyjnego, a to (choć papierowe wydanie magazynu przygotowane jest bardzo nowocześnie i efektownie) nie sprawdza się w przypadku magazynów elektronicznych. Już sama ilość pobieranych danych daje do myślenia: ponad 120 stronicowy magazyn zajmuje około 20 mb (dla porównania w pełni interaktywny Forbes to przeszło 200 mb), co nie daje jakiejkolwiek nadziei na nowoczesną formułę czasopisma. I tak jest w rzeczywistości: Pierwszy Milion to zwykły skan gazety papierowej, niewygodny w przeglądaniu i oferujący bardzo niską jakość zdjęć. Co gorsza magazyn w wersji elektronicznej przygotowany jest niestarannie – zauważyć możemy m.in. brak kilku stron (np. artykuł o firmie Grycan kończy się w połowie zdania…), co jest niedopuszczalne w płatnej publikacji! Takie podejście całkowicie dyskwalifikuje w moich oczach wydawnictwo, którego tematyka zobowiązuje do zachowania najwyższej jakości nie tylko tekstów, ale i ich prezentacji.

  

 

 

  • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

    Potwierdzam niestety. Gdyby to było zrobione jak Forbes/Newsweek to bym wysupłał te 3 euro. A tak… za wersję PDF tyle nie dam.

  • http://blog.fones.pl Wojciech Grzeskowiak

    Jak mozna tak mylic czytelnikow – aplikacja jest kiepska, a nie sam magazyn. Proponuje zmienic tytul.

    • http://antyapps.pl/ Paweł Piskurewicz

      Aplikacja w tym wypadku jest magazynem i jest kiepska. Gdyby to był ogólny czytnik magazynów i przycinał pięknie wydane tytuły, to wtedy ok, błąd po stronie aplikacji.

    • Marcin Kabziński

      Nie mogę się z tym zgodzić – w tym przypadku magazyn w wersji cyfrowej jest kiepski. Oczywiście nie mam tu na myśli treści (w tą nie wnikam), a formę co jest wyraźnie, kilkukrotnie zaznaczone w tekście. Bardzo słabej jakości zdjęcia, brak stron (!!!) – szczerze, nie wiem jak można sprzedawać coś czego się nawet pobieżnie nie przeglądnęło (!). Uściślając, napisze więcej – sama aplikacja nie jest zła, na tym samym szablonie hula kiosk i biblioteka iPadowego wydania Forbes’a, a ten prezentuje się w formie cyfrowej lepiej niż w wersji papierowej.

  • Pingback: Ostatni Milion czyli wspomnienie lata. | Zaraz wracam.

Do
góry