Pinball Pro to przyzwoity flipper, którego nie mogę polecić [Android]

3

Lubicie flippery? Ja bardzo. Swego czasu spędziłem dużo czasu zarówno w salonach gier, jak i przed komputerem, próbując nie dopuścić, by srebrna piłeczka spadła na dół, zamykając jednocześnie drogę do pobicia kolejnego rekordu zdobytych punktów — i wierzę, że nie ja jedyny. Dlatego z sentymentem i ogromną nadzieją instaluję zarówno na konsolach jak i urządzeniach z Androidem kolejne symulatory flipperów. No i cóż, Pinball Pro z pewnością nie należy do grona tych, które szczerze mógłbym polecić miłośnikom tematu.

Zasad gry chyba tłumaczyć nikomu nie trzeba, ale w ramach formalności: mamy stół, piłeczkę i dwie łapki którymi sterujemy tak, by nie stracić niewielkich rozmiarów kulki. Gramy na punkty, usiłując ustrzelić jak najlepsze wyniki na każdym z dostępnych stołów. Te często są fantazyjnie wykonane, zawierają masę elementów i miejsc, do których możemy posłać główną bohaterkę przygody. Za trafenie w każde z nich dostajemy punkty, oczywiście najwięcej za dotarcie do trudno dostępnych miejsc. I to cała filozofia — mania zapoczątkowana w połowie XX wieku straciła już na sile, nie zmienia to faktu że gra wciąż bawi i sprawia dużo frajdy. Zatem co nie zagrało w Pinball Pro?

Do wyboru mamy trzy stoły. Wystarczająco? Pewnie. Sam najczęściej traciłem czas przy jednym, każdorazowo usiłując pobić swoje rekordy. Tym razem jednak, mimo najszczerszych chęci, nie byłem w stanie się wciągnąć. Wszystkie opcje były dość ubogie i odnosiłem wrażenie, że najzwyczajniej w świecie są niedopracowane. Choć nie wiem, może to taka konwencja? Broni się natomiast fizyka, która została dopieszczona do granic i naprawdę nic nie mogę grze w tej kwestii zarzucić.

Pinball Pro prezentuje się bardzo dobrze. Estetyczna grafika, żywe kolory i brak kosmicznych wymagań w stosunku do urządzenia na którym je odpalamy to z pewnością aspekty, które przyciągną graczy. Muzycznie specjalnie nie zachwyca, ale też i nie drażni; w tle usłyszymy dość monotonne, acz przyjemne w odbiorze dźwięki. Do tego dochodzi jeszcze fakt, iż gra dostępna jest zupełnie za darmo w serwisie Google Play; niestety z reklamami. Mimo wszystko sam zostaję przy fenomenalnym i, póki co, nie mającym sobie równych Pinball Arcade który tylko z pozoru jest darmowy, ale prawdą jest, że to sama słodycz i przyjemność. Także jeśli chcecie spróbować to zachęcam, ale lojalnie ostrzegam, że żaden z trzech stołów nie może stanąć w szranki z reprodukcjami kultowych gier Williamsa, po prostu nie mają szans.
Ocena: 3

Do
góry