PLN trafia do AppStore’a. W sklepie Apple nareszcie zapłacimy złotówkami

2

To jeden z tych newsów, których — szczerze mówiąc — nie spodziewałem się usłyszeć. Kilka lat temu były głosy, jakoby Apple szykował się do wprowadzenia złotówek w swoim sklepie. Mijały długie tygodnie i miesiące… i nic tak naprawdę się w tej kwestii nie zmieniło. Aż do teraz, kiedy Apple ogłasza wprowadzenie nowych walut dla 10 nowych krajów. Obok m.in. Chorwacji, Kolumbii, Czech i Węgier znalazła się wśród nich także Polska. Z jednej strony — to dobrze, że Apple nareszcie przypomniało sobie o naszym rynku. Z drugiej strony — ceny, które zobaczymy w sklepikach nie nastrajają specjalnie pozytywnie.

Na ten moment w AppStore oraz Mac AppStore obowiązującą nas walutą jest Euro. Najniższy próg finansowy który tam na nas czeka, wynosi 1,09 euro — co po dzisiejszym kursie można przeliczyć na 4,59. Z zaprezentowanej tabeli zmian wynika, że… od teraz będziemy płacić drożej. Najniższy próg finansowy zaczyna się od 4,99 złotych. Zatem, jak łatwo obliczyć, w przypadku najniższych stawek będziemy 40 groszy do tyłu — a przecież nie zawsze kupujemy gry i programy, które mamią nas niskimi stawkami. Często wybieramy te, za które przy obecnych stawkach musieliśmy wydać 5, 10 czy nawet 20 euro. A ich ceny, analogicznie, również będą większe, chociaż — jak wynika z poniższej tabelki, w pewnym momencie zaczynają się zacierać. Tylko nie ma nawet co dyskutować z tym, że najniższy próg jest tym najpopularniejszym.

Zmiany w sklepie pociągną także zmiany w walutach obowiązujących w subskrypcjach, z których korzystamy. Apple zaś już teraz prosi, abyśmy śmiało korzystali z naszych kart upominkowych i zalegających na naszych kontach środków. Jednocześnie ostrzega, że przy prowadzonych zmianach mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem, korzystaniem lub realizacją środków kredytu sklepowego.

Zmiany walut w AppStorze

Nadchodzące zmiany to ciekawa sprawa. Bo nareszcie nie będziemy musieli zastanawiać się ile tak naprawdę będzie nas kosztować dany produkt, a jego ostateczną cenę poznamy dopiero na wyciągu z naszego konta. Tylko szkoda, że już teraz wiemy, że na tle — ot, chociażby naszych zachodnich sąsiadów — będziemy przepłacać. I najzwyczajniej w świecie będziemy na tym stratni. Jedynym realnym plusem byłoby to, gdyby był to krok ze strony Apple w kierunku przygotowywania się na przedstawienie polskiemu rynkowi usługi Apple Pay. Płatności NFC od Apple niewątpliwie byłyby bardzo dobrą wiadomością. Od wielu miesięcy wypatrujemy ich z niecierpliwością — i może nareszcie mamy szansę się ich doczekać?

Źródło: My Apple

  • abc

    pewnie taki przelicznik że lepiej by było jak było

  • Wspaniała logika Apple: kraj biedniejszy, to ceny należy podnieść!

Do
góry