Pojutrze nowe zasady w sklepie Play. Wasze ulubione aplikacje mogą nie działać jak dotychczas

0

google

Google niespecjalnie słynie z dbania o bezpieczeństwo i prywatność użytkowników Androida. Kiedy iOS był krytykowany za to, że nie pozostawiał zbyt wiele wolności, a pewne elementy były ściśle kontrolowane przez Apple, na Androidzie był to chleb powszedni i posiadacze słuchawek z tym systemem niezwykle sobie go za to chwalili. Miało to swoje mocne strony, owszem, bo pozwoliło powstać dziesiątkom programów, które na systemie konkurencji nigdy nie miały prawa bytu. Po latach jednak Google zmienia zasady gry i… nie każdemu nowości przypadną do gustu. Chociażby dlatego, że już za dwa dni popularne funkcje w wielu aplikacjach przestaną działać.

Google zmienia zasady związane z historią rozmów i SMSami

O tym że nowe reguły wejdą w życie 9. stycznia wiemy już od dawna. I nie ma co ukrywać: zmiana którą wprowadza Google jest potrzebna i aż dziw, że zajęło im to tyle lat. Jednak lepiej późno, niż wcale. Zmiany które wprowadza firma są potrzebne, chociaż kwestia „wyjątków” którym zapewnia dostęp do tych danych budzi… i prawdopodobnie jeszcze długo będzie budzić sporo wątpliwości. Wszyscy twórcy którym wciąż zależy na takim dostępie mogą wypełnić specjalny formularz — a później pozostaje im tylko czekać na werdykt. I choć nie brakuje produktów, które po wejściu nowego prawa będą działały bez zmian (wśród nich m.in. Tasker), to są też popularne aplikacje, które będą musiały obejść się smakiem i… już teraz zadbały o aktualizacje usuwające lubiane przez użytkowników funkcje. Jedną z nich jest Cerberus, którego wniosek został przez firmę odrzucony, więc ostatnie „nowości” to ucięcie jednej z głów — tej, która pozwalała sprawować zdalną kontrolę nad telefonem za pośrednictwem właśnie wiadomości SMS.

I dobrze, i źle. Patrząc na sytuację Cerberusa — czuję spory żal do Google, że odrzucili ich wniosek. To ceniona od lat aplikacja, która wykonywała kawał dobrej roboty — więc myślę, że nie jestem jedynym zawiedzionym decyzją firmy. No ale to ich plac zabaw, gdzie mogą robić co im się żywnie podoba. Więc robią. Ale nie zdziwcie się,  kiedy jedna z waszych ulubionych aplikacji straci funkcję, po którą regularnie sięgacie. To po prostu nowe reguły Google, nic dodać, nic ująć.

Źródło

Do
góry