Dochód z Pokemon Go przekroczył właśnie magiczną barierę

0

pokemon go

Pamiętacie jeszcze o Pokemon Go? Szaleństwo z nim związane minęło równie szybko, co się pojawiło, ale wcale nie oznacza to, że gra źle sobie radzi — wręcz przeciwnie (zobacz też: Rewolucja goni rewolucję. Pokemon GO nie zwalnia tempa!). To projekt, który nieustannie jest rozwijany — i właściwie z każdym półroczem jest coraz lepszy, twórcy słuchają społeczności, uczą się na błędzie i sukcesywnie dodają nowe elementy. Kolejne organizowane przez nich wydarzenia cieszą się ogromną popularnością, a najświeższe informacje związane z dochodem Pokemon Go donoszą o przekroczeniu magicznej bariery. Nieźle jak na grę, która „skończyła się po kilku tygodniach” ;-).

Pokemon Go zarobiło już dwa MILIARDY dolarów

Nie jest raczej dla nikogo specjalnym zaskoczeniem, że nie mamy żadnych oficjalnych danych — w tej branży to wciąż rzadkość i raczej nic nie wskazuje na to, aby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Mimo wszystko warto odnotować, że — według danych opublikowanych przez Apptopia, w raptem 811 dni twórcy gry mieliby zarobić na Pokemon Go… ponad dwa miliardy dolarów. Pierwszy miliard mieli zarobić w raptem 322 dni (zobacz też: Zgadnijcie zarobki z której darmowej gry przebiły właśnie barierę miliarda dolarów?), drugi zajął nieco dłużej — ale mówiąc o tak astronomicznych sumach raczej trudno nie uśmiechnąć się na kolejną wieść o tym, że przecież Pokemon Go miało życie krótkie, acz intensywne. Nie, to tak nie działa.

Pokemon Go wciąż doskonale sobie radzi, a jego żywa społeczność aktywnie podchodzi do wszystkich organizowanych przez twórców wydarzeń. Te zresztą odbywają się regularnie co kilka tygodni — i za każdym razem czekają na graczy ciekawe bonusy i usprawnienia, z których ochoczo korzystają. Ale Pokemon Go jest zaprojektowane na tyle zręcznie, że i bez płacenia złotówki można się przy nim doskonale bawić bez poczucia niesprawiedliwości. Jasne, wymaga to znacznie więcej grindu niż u tych, którzy płacą — ale nie jest nieosiągalne i… mimo wszystko ma sens — tym bardziej, kiedy wszystko dzieje się naturalnie, towarzyszy spacerom itd. I choć pogoda za oknem teraz specjalnie nie zachęca, to może nadchodzące jesienne bonusy coś w tej kwestii zmienią. Jeżeli nie sprawdzaliście w ostatnich miesiącach Pokemon Go, warto zajrzeć — to zupełnie inna gra, niż ta sprzed roku! :)

Do
góry