Szykuje się pozew zbiorowy przeciwko twórcom Pokemon Go…

0

Pokemonowy szał powrócił razem z najnowszą aktualizacją gry od Niantic. Niestety, podczas pierwszego w historii oficjalnego zlotu fanów gry, firma zaliczyła poważną wpadkę. Pokemon Go Fest okazał się być wielką porażką jeśli chodzi o funkcjonowanie gry i jakość połączenia. Fani, którzy przebyli setki kilometrów do Chicago postanowili wynająć prawników i złożyć zbiorowy pozew celem odzyskania pieniędzy za podróż i zadośćuczynienia.

20 tysięcy biletów na imprezę w Chicago sprzedano w ciągu kilku minut. Święto Pokemonów miało być wyjątkowym wydarzeniem dla fanów mobilnej gry wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość. W Chicago miały pojawić się stworki, które normalnie nie są dostępne w tej części świata. Niestety, zabawę utrudniły poważne problemy z połączeniem internetowym. Były one na tyle duże, że Niantic przełożył terminy podobnych iwentów, które miały odbyć się w Europie.

Co poszło nie tak? Przede wszystkim zawiodły serwery Niantic ale także przepustowość sieci operatorów komórkowych w Stanach Zjednoczonych. Sfrustrowani gracze postanowili więc poszukać rekompensaty w sądzie. Nie wiadomo jak sprawa potoczy się dalej ponieważ Niantic zrobił już wiele aby choć odrobinę wynagrodzić fanom Pokemonów problemy z łącznością w trakcie zlotu. Zwrócono już pieniądze za bilety a także ufundowano pakiety PokeCoins warte 100 dolarów każdy. Rekompensatom ma być również losowe pojawianie się stworków, które teoretycznie nie powinny występować w danej okolicy. Pokrzywdzeni gracze wciąż uważają jednak, że to za mało i chcą zwrotu kosztów podróży. Wśród uczestników imprezy były osoby mieszkające poza Chicago a nawet poza granicami USA. Warto też zauważyć, że z powodu szybkiego wyprzedania wszystkich biletów na Pokemon Go Fest, wiele wejściówek kupiono od „koników”. Ich ceny dochodziły do kilkuset dolarów. Doliczając do tego koszty podróży czy hoteli, gracze faktycznie mogli poczuć, że należy im się nieco więcej…

Co ciekawe, dane, które udostępnił Niantic po zlocie, wskazują na to, że gracze radzili sobie całkiem nieźle. Patrząc na te liczby, trudno sobie wyobrazić, że na imprezie występowały problemy z łącznością. W sumie, odbyło się 69 tysięcy rajdów a graczom udało się złapać 7,7 miliona stworków. Wśród nich naliczono aż 440 tysięcy legendarnych Pokemonów, które były głównym celem trenerów.

Do
góry