Pokemon Go przygotowuje się na nową partię stworków. W jaki sposób?

0

pokemon go

Jeżeli śledzicie AntyApps na bieżąco, to nie jest dla was żadną tajemnicą, że Pokemon Go cały czas się rozwija — co ważniejsze, wszystkie zmiany idą w bardzo fajnym kierunku! Nie dalej niż kilka dni temu wspominałem nawet o tym, że według analityków — dochód z produkcji przekroczył 2 miliardy dolarów (!) [zobacz: Dochód z Pokemon Go przekroczył właśnie magiczną barierę], a ciągłe usprawnienia i regularnie dodawane nowości sprawiają, że gracze chętnie wracają świata rozszerzonej rzeczywistości pełnej Pokemonów. A jeżeli poczuliście zmęczenie materiału, to… mam dla was doskonałą wiadomość — już wkrótce będziecie mogli tam spotkać bohaterów z regionu Sinnoh, czyli czwartej generacji Pokemon (gry: Diamond, Pearl, Platinum).

Pokemon Go ze stworkami 4. generacji

Nowi bohaterowie grze zawitają już wkrótce (konkretnej daty jeszcze, niestety, nie poznaliśmy) — ale już teraz Niantic wprowadza szereg poprawek, które mają przyciągnąć do zabawy. I po raz kolejny pokazuje, że słucha społeczności: bo większość zmian bazuje właśnie na zaproponowanych przez nią poprawkach i usprawnieniach. Wśród zmian m.in. poprawienie balansu. Od teraz możemy liczyć na to, że w parkach, lasach i innych większych rezerwatach natury napotkamy bardziej zróżnicowane gatunkowo stworki. Koniec nieskończonych chainów Rattaty ;).

Najważniejszym usprawnieniem wydaje się jednak lepsze zbalansowanie gry — od teraz wartości CP/HP będą bardziej wyrównane, by pozbyć się tych wielkich nierówności, które były do tej pory standardem. Bardziej przemyślany ma być także rozkład wartości odpowiedzialnych za obronę / staminę. Twórcy robią co tylko w ich mocy, aby ich gra stała się bardziej przystępną — co ma szansę zachęcić do powrotu starych graczy, a może i przyciągnie do siebie także tych, którzy do tej pory omijali grę szerokim łukiem?

Niantic jak zwykle nie podaje żadnych konkretów związanych z datami — ale patrząc na ich poprzednie kroki, zakładam, że nowych Pokemonów możemy spodziewać się jeszcze w tym roku. Nie jestem tylko przekonany, czy mroźna atmosfera panująca za oknem sprzyja spacerom i uganianiu się za wirtualnymi bytami, ale może warto potraktować to jako zachętę do podróży w nieco cieplejsze miejsce? ;)

Do
góry