Pokémon TCG Card Dex: Czy kolekcjonerzy mają tu czego szukać?

0

Karty Pokemon to poważny biznes, który w niczym nie przypomina już tego, co gra miała nam do zaoferowania pod koniec lat 90., kiedy debiutowała w Polsce. Dokładnie pamiętam zakup mojej pierwszej talii po którą wybrałem się do Empiku. To niesamowite, ale od tego czasu minęło już przeszło 20 lat! Przez ten czas doczekaliśmy się siedmiu generacji Pokemonów. Każda z nich została uwieczniona na kilku lub nawet kilkunastu seriach kart. Tylko w ubiegłym roku wydano takie zestawy jak „Ultra Prism”, „Forbidden Light”, „Celestial Storm” oraz „Lost Thunder”. To niemal 700 nowych kart rocznie! Przy takich liczbach warto prowadzić spis swojej kolekcji. The Pokemon Company wyszło na przeciw potrzebom graczy i stworzyło dedykowaną aplikację pozwalającą skanować posiadane karty i dodawać je do wirtualnej listy. Niestety, po zapoznaniu się z Pokémon TCG Card Dex, mam wrażenie, że lepszym rozwiązaniem byłaby zwykła tabelka w Excelu…

Na początku lutego, Piotrek miał okazję przedpremierowo zapoznać się z aplikacją do katalogowania kart, która pierwotnie była dostępna tylko w Szwecji. Czekałem więc cierpliwie na polską premierę Pokémon TCG Card Dex z nadzieją na to, że licencjonowana produkcja będzie udoskonaloną wersją Pokellector, czyli nieautoryzowanego narzędzia do katalogowania kart. Kiedy aplikacja w końcu trafiła na pokład mojego smartfona, wyjąłem swój klaser z kartami i zrobiłem pierwsze podejście do katalogowania. Niestety, nie trwało to długo…

Kolekcja, która może zniknąć…

Pierwszym zaskoczeniem był dla mnie brak jakiegokolwiek konta lub profilu użytkownika, który dałby nam możliwość przechowywania spisu kart w chmurze. Skatalogowanie kolekcji kart wymaga czasu. Bez konta, nie mamy właściwie żadnej gwarancji na to, że nasza praca nie pójdzie na marne kiedy zepsuje nam się telefon lub tablet. Nie będziemy też mieli możliwości zajrzenia do naszego spisu kart z poziomu różnych urządzeń. Na każdym z nich musielibyśmy stworzyć nowy spis. Byłem przekonany, że kiedy aplikacja tego typu pojawi się na rynku, będziemy mogli połączyć ją z naszym kontem Pokemon (tym samym, które pozwala nam grać w Pokemon TCG Online lub logować się do Pokemon Go). Niestety, na ten moment jest to niemożliwe.

Tylko nowe karty

W 2003 roku karty Pokemon zmieniły wydawcę. Od 1996 roku stała za nimi firma Wizards of the Coast znana z kultowego Magic: The Gathering. Po siedmiu latach prawa powróciły do Pokemon Company. Zrozumiałbym, gdyby aplikacja Card Dex oferowała nam tylko katalogowanie kart wydanych po 2003 roku. Ze zdumieniem odkryłem jednak, że najstarsze zestawy jakie znajdziemy w aplikacji to te wydane w… 2017 roku! Nie mam pojęcia z czego wynika ten ruch. Pozostaje mieć nadzieję, że w najbliższym czasie, aplikacja doczeka się aktualizacji o kolejne serie kart bo w takiej odsłonie i tak musielibyśmy katalogować naszą kolekcję w dwóch różnych miejscach.

Mimo że Pokémon TCG Card Dex prezentuje się naprawdę ładnie i aż miło popatrzeć na animacje holograficznych kart wyświetlanych na ekranie smartfona, twórcy aplikacji całkowicie „położyli” najważniejszą funkcjonalność tego narzędzia, czyli samo katalogowanie. Póki co, zostaję przy aplikacji Pokellector, ale wciąż liczę na to, że Card Dex doczeka się odpowiednich usprawnień.

Do
góry