Pop Shot! Golf — Tak trudny, że nie trzeba nawet trafiać do dołka…

0

Przez ostatnie miesiące miałem detoks od smartfonowych zręcznościówek. Tak, chodzi mi o te gry w które gramy przez kilka sekund a potem sfrustrowani nie możemy pobić kolejnego rekordu. Po kilku dniach, jeden tytuł zastępuje drugi i tak kręci się biznes w Google Play i App Store. Po sukcesach takich niepozornych gier jak Flappy Bird czy Timberman, deweloperzy robią co mogą, żeby wyprodukować swój „złoty strzał”, który zarobi dla nich miliony na reklamach i ewentualnych mikropłatnościach. Ostatnio znowu zacząłem sprawdzać co słychać w świecie tych prostych zręcznościówek. Dziś trafiłem na symulator golfa. I nie chodzi mi tu o „trójkę” w LPG… :)

Zasady gry w golfa są chyba dosyć jasne. Im mniej uderzeń wykonamy, żeby trafić do dołka, tym lepiej. W przypadku Pop Shot! Golf wygląda to nieco inaczej. Tutaj liczy się przede wszystkim to, żeby piłka nie wpadła nam do wody. Grę zaczynamy od prostego uderzenia z pierwszej wyspy. Tutaj nie musimy sterować kierunkiem lotu piłki. Wystarczy, że przytrzymamy palec na ekranie aby ustalić moc uderzenia. Dopiero od drugiej wyspy, na każdej planszy, zaczynają się prawdziwe „schody”. Oprócz siły uderzenia, regulujemy kierunek lotu piłki. Na ekranie porusza się strzałka a my musimy wybrać odpowiedni moment na strzał. Co ciekawe, piłka wcale nie musi trafić do dołka na ostatniej wyspie. Oczywiście im bliżej niego doleci, tym więcej punktów otrzymamy. Warunkiem zaliczenia poziomu jest jednak tylko dotarcie do ostatniej wyspy. Po drodze zbieramy specjalne kryształy, które jak nie trudno się domyślić pomogą odblokowywać pewne nowe elementy gry.

Co jakiś czas, gracz otrzymuje możliwość darmowego zakręcenia kołem fortuny. Co jakiś czas możemy to również zrobić w zamian za obejrzenie filmu reklamowego. W nagrodę możemy otrzymać określoną liczbę kryształów, które są walutą w grze. Wymienimy je później na nowe piłki i kije. Co ciekawe, o ile gra zaczyna się jak klasyczny golf, po wykupieniu nowych akcesoriów, może ona zupełnie odmienić swój charakter. Gracz będzie mógł uderzać np. piłkę do koszykówki lub kryształową kulę. Wśród akcesoriów, którymi będziemy wybijać piłki znajdą się między innymi rakiety tenisowe, kije do krykieta albo… bagietka lub ogórek. Co ciekawe, gracz nie może wykupić tych osobliwych przedmiotów w ramach mikropłatności. Istnieje natomiast możliwość usunięcia reklam za niespełna 14 złotych czyli… zdecydowanie za dużo jak na tego typu grę.

Jeśli lubicie gry, które po kilku nieudanych próbach pobicia rekordu doprowadzają was do szału, Pop Shot! Golf to pozycja dla was. Tytuł można pobrać bezpłatnie w Google Play i App Store.

Do
góry