Już jest. Poweramp Music Player w wersji 3 na Androida

3

poweramp music player 3

Nie da się ukryć, że Poweramp Music Player to jeden z najpopularniejszych odtwarzaczy audio na Androida. A jest w czym wybierać. Na AntyApps staramy się co jakiś czas przyglądać nowym aplikacjom muzycznym, jednak wciąż brakuje takiej, która mogłaby zagrozić pozycji, na jakiej znajduje się produkt od Max MP. To właśnie ten odtwarzacz, wyposażony w sporą liczbę narzędzi ,sprawia, że konkurencja nie ma zbyt wielu szans — przynajmniej, jeśli szukamy czegoś więcej, niż tylko podstawowe odtwarzanie muzyki. Dziś, po niemal trzech latach pracy nad nową odsłowną, do Google Play trafiło stabilne Poweramp Music Player 3.

Pierwsza wersja alpha Poweramp Music Player 3 do testerów trafiła na początku 2016 roku. Dziś mamy końcówkę 2018 r. i Max MP postanowiło zrobić prezent wszystkim użytkownikom aplikacji. Po kilku miesiącach intensywnych testów beta, w Google Play wylądowało stabilne wydanie jednego z najpopularniejszych odtwarzaczy audio na urządzeniach z Androidem. Aplikacja doczekała się zmian, nie tylko w wyglądzie, które dla jednych są kontrowersyjne, dla drugich czymś, co w płatnym odtwarzaczu powinno pojawić się dużo wcześniej. Nowy silnik audio wykorzystuje 64 bitowe przetwarzania i pozwala na bezproblemowe odtwarzanie plików Hi-Res.

Poweramp Music Player

Trzy lata prac nad Poweramp Music Player 3

Poweramp Music Player 3 to w głównej mierze nowy wygląd, który dla wielu już na wejściu jest przestarzały. Według mnie jest on bardziej czytelny i wygodniejszy w użytkowaniu. To także nowe wizualizacje, pasek przewijania odtwarzania, powiadomienia, panele i ustawienia, w których czeka naprawdę pokaźna liczba opcji pozwalających na dostosowanie aplikacji do własnych potrzeb.

Poweramp w wersji 3 doczekało się także spolszczenia. Jednak muszę przyznać, że ktoś, kto odpowiada za język polski w aplikacji nie wykonał swojej pracy w najlepszy sposób. Widać błędy — nie tylko te ortograficzne. Niektóre słowa są przetłumaczony w dość dziwny sposób i już przy pierwszej wizycie w ustawieniach rzuca się w oczy opcja „spojrzenie i czucie”, które może i jest poprawnym tłumaczenie, jednak w kontekście wyglądu i zachowania odtwarzacza jest ono błędne. Na szczęście język można zmienić i osobom, które tego typu kwiatki przeszkadzają, można o tym szybko zapomnieć.

Aktualizacja jest dostępna w Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo. Warto jednak pamiętać, że darmowa wersja Poweramp pozwala na 15 dni bezpłatnego korzystania. Odblokowanie wszystkich funkcji to jednorazowy koszt 14 zł.

Do
góry