Prisma — najświeższy hit wśród aplikacji fotograficznych zamieni zdjęcia w dzieła sztuki

0

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 22.06.04

…albo i dzieła sztuki — bo sam skłaniam się jednak bardziej ku tej opcji. Programów do edycji zdjęć mamy setki pod ręką — dla każdego coś miłego. I kiedy wydawało mi się, ze standardowe filtry którymi kiedyś kusili nas twórcy już poszły w zapomnienie, pojawia się aplikacja którą wszyscy zalewają swoje twory w serwisach społeczościowych. Od kilku dni naprawdę trudno przemknąć przez Facebooka, Twittera czy Instagram by nie natknąć się na chociaż jedną grafikę potraktowaną hojnie filtrami, które proponuje Prisma. A co takiego aplikacja ma do zaoferowania?

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 22.05.42

Szlify jak z prac Munka, Picassa czy innych wysoko ocenianych dzieł sztuki współczesnej — to główna targa przetargowa Prisma. Importując, bądź wykonując bezpośrednio z poziomu aplikacji, zdjęcie — znanym i sprawdzonym schematem — możemy okrasić jedną z kilkudziesięciu dostępnych kombinacji. Wystarczy wybierać kolejne filtry, odczekać kilka sekund i już możemy zobaczyć efekt. Jeżeli uważacie że jest on zbyt intensywny, to prostym gestem maźnięcia w prawą bądź lewą stronę ekranu, możecie bez najmniejszego problemu zmienić procent jego nałożenia na zdjęcie. Co ważne — do poprawnego działania program potrzebuje dostępu do sieci, bowiem nakładanie filtrów odbywa się w chmurze — przy starcie aplikacji działało to różnie, w ostatnich dniach jednak nie uświadczyłem żadnych większych problemów. Kiedy zatem będziecie już w pełni usatysfakcjonowani z pracy jaką wykonała aplikacja, to nie pozostaje nic innego, niż eksport grafiki — czy to do pamięci urządzenia, czy bezpośrednio na jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych.

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 22.05.38

Szczerze mówiąc — absolutnie nie rozumiem fenomenu aplikacji. Owszem, wykonana jest solidnie, filtry które oferuje — w zależności od zdjęcia — sprawdzają się raz lepiej, raz gorzej — można jednak powiedzieć, że są wysokiej jakości. Problem polega jednak na tym, ze absolutnie nie rozumiem, dlaczego akurat ona cieszy się taką szaloną popularnością — czyżby potrzeba podkolorowania wakacyjnych wojażów? A może naprawdę jest taka różnica w jakości między tym co oferuje Prisma, a konkurencja. Bo, nie oszukujmy, program skupia się tworzeniu efektów, z których w dużej mierze w ostatnich miesiącach się odchodziło. Tekstury i gradienty poszły w odstawkę, a pierwsze skrzypce obecnie grają koloryzacje — i to niekoniecznie te specjalnie sztuczne i krzykliwe. Nie wierzycie? To przejrzyjcie na szybko serwisy społecznościowe.

Prisma – Art Filters and Photo Effects for Images, Picture Editor for Instagram pozwoli w kilka sekund uzyskać ciekawe efekty. Czy estetyczne i godne popularności którą cieszą się w ostatnich dniach? Oceńcie sami. Program dostępny jest w AppStorze, w wersji dostosowanej do ekranów iPhone’ów, za darmo. Wieść gminna niesie, że wersja dla Androida jest już w przygotowaniu i wkrótce powinna zawitać do Google Play.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry