PR08L3M przeciera szlaki na polskim gruncie aplikacji muzycznych

0

Rynek muzyczny bardzo zmienił się na przestrzeni ostatnich dekad. Wszystko za sprawą internetu, smartfonów i serwisów społecznościowych. Konsumpcja muzyki odbywa się dziś na zupełnie innych zasadach niż kiedyś. Z jednej strony, niezależni twórcy mogą łatwiej dotrzeć do swoich odbiorców, ale wiąże się to również z ogromną konkurencją. Artyści szukają alternatywnych sposobów zainteresowania słuchaczy swoją twórczością i nikogo chyba nie dziwi to, że poszukiwania te obejmują również świat nowych technologii. Parę dni temu, w końcu sprawdziłem mini-aplikację, którą w sierpniu podzielił się z fanami duet PRO8l3M. Przy tej okazji, pomyślałem, że warto przypomnieć sobie kilka innych projektów muzycznych, których częścią stały się smartfony słuchaczy.

PRO8L3M w swoich tekstach często nawiązują do nowych technologii. Co prawda nie zawsze odnoszą się do nich w pozytywny sposób, ale aplikacja, którą stworzono na potrzeby premiery singla Ground Zero, jak najbardziej wpisuje się w stylistykę najnowszego wydawnictwa.

Znalazłem dziś przypadkiem zakurzony smartfon
To chyba dziewiąty iPhone
Pamiętam te czasy przed Wall Street plajtą
Wyciągam dłoń bioniczną po pełny starych płyt karton

PRO8L3M – 2040

Aplikacja stworzona na iOS oraz Androida to prezent dla tych, którzy kupili fizyczne wydanie płyty. Po jej uruchomieniu i skierowaniu aparatu na okładkę albumu, w tle uruchamia się utwór Ground Zero a grafika zaczyna poruszać się w stylu retro wizualizacji, które na pewno pamiętają użytkownicy odtwarzacza Winamp. Jest to jak najbardziej spójne ze stylistyką całej płyty, więc nie mamy tu do czynienia z działaniami „od czapy”. Szkoda tylko, że bonusowy kawałek pojawił się również na YouTube, a aplikacja bez problemu działa też z okładką „zeskanowaną” z ekranu komputera. W takiej sytuacji osoby, które nie kupiły płyty, dostają dokładnie to samo co fani wspierające artystów. Zakładam jednak, że trudno byłoby wymyślić tu coś, co uszczęśliwiłoby wszystkich i ograniczyło „piractwo”. Ktoś i tak udostępniłby utwór na YouTube, a tak, przynajmniej panowie z PRO8l3M mogą zarobić na utworze dodanym z poziomu ich kanału.

Muzyka i aplikacje

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że jest to pierwszy taki projekt w Polsce. Przedsięwzięcie nie było może szczególnie duże, natomiast szlak został przetarty i otwiera furtkę do kolejnych multimedialnych projektów. Jestem ciekaw jak kształtują się statystyki pobrań aplikacji. W Google Play mamy ich ponad 5 tysięcy. App Store nie udostępnia niestety tego typu danych. Być może przy okazji premiery kolejnej płyty PRO8l3M ta sama aplikacja pozwoli odkryć kolejny bonus track, tym razem jeszcze zanim pojawi się on na YouTube…

O podobnych projektach wśród zagranicznych artystów pisaliśmy już wielokrotnie. Oczywiście były one lepsze lub gorsze, ale niemal za każdym razem wnosiły do muzyki „coś ekstra”. Na szczególną uwagę zasługuje z pewnością grupa Gorillaz. Ich płyta „The Fall” została w całości skomponowana za pomocą aplikacji mobilnych na iPada. W późniejszych latach okazało się, że był to dopiero początek romansu Albarna z branżą „mobile”. Ubiegłorocznej premierze „Humanz” towarzyszyła rozbudowana aplikacja VR/AR, która pozwalała fanom odkrywać dodatkowe materiały związane z powstawaniem albumu. Zorganizowano też specjalny koncert, który można było obejrzeć z jej poziomu.

Drugim znanym artystą, który przeniósł swoją twórczość do świata aplikacji jest islandzka piosenkarka Bjork. Jej album „Biophilia” dostępny był w postaci interaktywnego programu dostępnego w App Store. W 2012 roku stworzono też aplikację Solstice, która pozwalała fanom stworzyć świąteczną piosenkę w stylu Bjork. Dwa lata temu, podobne rozwiązanie zaserwował nam zespół Massive Attack. Przed premierą najnowszej płyty, w App Store pojawiła się aplikacja umożliwiająca stworzenie remiksu piosenek, które miały pojawić się na nowym albumie. W zależności od pory dnia, albo szybkości naszego tętna (tak, aplikacja wspierała również czujnik biometryczny z Apple Watch), mogliśmy generować zupełnie inne dźwięki.

Uwielbiam, kiedy artyści wychodzą ze swoją muzyką poza konwencje i tworzą eksperymentalne projekty obejmujące inne formy sztuki i nowe technologie. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę miał okazję zachwycić się podobnym dziełem, pochodzącym od rodzimych twórców.

Do
góry