Przegląd klawiatur na Androida — którą wybrać?

26

klawiatury

Po ostatniej aktualizacji iOS widać wyraźnie przewagę rozwiązania androidowego nad tym z systemu Apple. Kiedy oprogramowanie było już świeże i płaskie, programy które nie zostały zaktualizowane — pomijając ich całościowy design — wciąż miały charakterystyczną, wypełnioną gradientem klawiaturę. Dodatkowym plusem Androida jest ich bogaty wybór — mamy na rynku naprawdę silnych graczy, którzy konkurencję zostawili daleko w tyle. Co jakiś czas pojawiają się kolejne propozycje, chcące namieszać, ale nie ukrywajmy — rzadko im się to udaje. Zapraszam do szybkiego przeglądu wirtualnych klawiatur androidowych, mam nadzieję, że pomoże Wam wybrać najbardziej dla Was odpowiednią!

Dynamic Keyboard

dynamic keyboard

To jedna z młodszych propozycji. Jej twórcy postawili na tytułowe dynamiczne klawisze. Ucząc się naszego stylu pisania, program automatycznie przewiduje największe prawdopodobieństwo liter, które będą nas za chwilę interesować — i to właśnie je nieznacznie powiększa, by było nam w nie łatwiej trafić. Program posiada kilka układów klawiszy, jednak wciąż niespecjalnie radzi sobie z autokorektą. Ponadto, nie ukrywajmy, odrapane na krawędziach klawisze nie prezentują się specjalnie estetycznie…

Więcej w naszej recenzji.

Google Keyboard

google keyboard

Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. Standardowa, dostępna w stockowych edycjach urządzeń bez żadnych nakładek, klawiatura spod dłuta speców z Google. Szybka, prosta, surowa w swoim wyglądzie. Za to z całkiem solidnie zaopatrzonym słownikiem. Moim zdaniem na tle niezwykle silnej konkurencji wypada dość marnie, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że sporo jest miłośników takich prostych rozwiązań, dlatego też nie mogło jej w tym przeglądzie zabraknąć.

Klawiatura dostępna jest za darmo na platformie Google Play.

Minuum

Zrzut ekranu 2013-11-22 o 08.31.15

Czyli, jak reklamują twórcy, mała klawiatura dla dużych palców. Na pierwszy rzut oka zupełnie nieporęczna oraz kosmicznie niewygodna. I zaiste, jeśli chodzi o samo pisanie tak jest. Klawisze zostały zgrupowane, my zaś klikając w ich skupiska tworzymy słowa. W praktyce jednak, są szybko składane przez zaimplementowany słownik i z kilku propozycji wybieramy wyraz o który nam chodziło. Przytrzymując palcem na danej grupie klawiszy, „otwieramy ją” i wówczas możemy wybierać interesujące nas znaki. Przydatne szczególnie przy wpisywaniu haseł czy korzystaniu z nazw własnych. Minuum wyposażono również w zestaw gestów, dzięki którym łatwiej nam nawigować. Dużym plusem jest fakt, iż klawiatura zajmuje jedynie niewielką część ekranu przy dolnej krawędzi ekranu, a przy okazji wygląda nienagannie. Program wciąż jest jednak w fazie beta, która obsługuje jedynie anglojęzyczny słownik, przez co z perspektywy człowieka, który najczęściej pisze po polsku, jest ona obecnie całkowicie bezużyteczna.

Minuum można nabyć w Google Play za około 12 złotych.

Siine Shortcut Keyboard

keyboard

Klawiatura dość nietypowa i z pewnością warta uwagi. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego — klasyczny układ QWERTY, estetycznie prezentujące się klawisze, ale… no właśnie, przy prawej dolnej krawędzi skrywa się przycisk, który przenosi nas do zupełnie innego świata, wypełnionego inteligentnymi skrótami. Czyli jakimi? Idealnymi na niemal każdą okazję, gdy niespecjalnie mamy czas chwycenie telefonu w dłoń i napisaniu kilku słów. Każda fraza ma kilka wersji, klikając po raz kolejny w przycisk automatycznie dokonujemy zmiany. Skróty te możemy dowolnie łączyć, by otrzymać w pełni poprawne gramatycznie zdania. Wszystko to, oczywiście, w języku angielskim…

Więcej w naszej recenzji.

SwiftKey

swiftkey

Jedna z najlepszych, a co za tym idzie — najpopularniejszych — klawiatur, o klasycznym układzie QWERTY. Jej największą kartą przetargową jest ciągły rozwój projektu i znakomicie działający, sprawnie i inteligentnie uczący się naszego stylu pisania słownik. Przed rozpoczęciem korzystania z programu możemy zezwolić mu na zeskanowanie naszych skrzynek pocztowych, SMSów czy Twittera, by nauczył się nowych wyrazów i stylu ich wykorzystania. Po miesiącu współpraca jest czysto bezproblemowa i nie będę ukrywał, że to aplikacja, dzięki której przekonałem się, że pisanie (a później również mazanie, bo SwiftKey posiada również funkcje swipingu) po ekranach dotykowych również może być wygodne.

Więcej w naszej recenzji.

Swype

Zrzut ekranu 2013-11-22 o 08.35.18

Druga z największych klawiatur, a jednocześnie największy rywal SwiftKey. Swego czasu instalowana domyślnie w najpopularniejszych modelach smartfonów (w tym kultowym SGS2) zdobyła serca użytkowników specyficznym wprowadzaniem tekstu, przez mazanie po ekranie. Dzięki skomplikowanym algorytmom program pomijał litery z których nie dało się złożyć logicznego słowa i „wychwytywał” dopiero te, na których najprawdopodobniej nam zależało — i to właśnie Swype zaproponował to jako jeden z pierwszych. Po wielu miesiącach bety, minionej wiosny nareszcie klawiatura w oficjalnej odsłonie zawitała do Google Play gdzie została bardzo ciepło przyjęta przez użytkowników, co widać jak na dłoni przeglądając rankingi mobilne z tamtego okresu. Oczywiście pozwala ona również na bardziej tradycyjne wklepywanie tekstu, co może okazać się niezbędne przez braki słownikowe, które wszędzie się znajdą. Dużym plusem jest również system gestów, które działają jak skróty i sprawniej pozwalają nam zaznaczyć czy skopiować wybrane fragmenty tekstu. Zdecydowanie jedna z najlepszych alternatyw dla naszych stockowych klawiatur!

Więcej w naszej recenzji.

ThickButtons Keyboard

thick buttons

Zasada działania programu jest podobna do tej, która rządzi Dynamic Keyboard. Na podstawie ustawień i nawyków, klawiatura przewiduje które z kolejnych liter mogą być nam potrzebne i to właśnie one dostają więcej miejsca na ekranie, przez co łatwiej w nie trafić. Dla odmiany ten program obsługuje język polski, także nie powinno być problemów z pisaniem i przewidywaniem również naszych rodzimych słów.

Aplikacja dostępna jest za darmo na platformie Google Play.

Podsumowując

Na pytanie postawione w tytule wpisu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie bez powodu na rynku rozwijanych jest tyle projektów — dzięki nim każdy może znaleźć coś dla siebie. Od siebie podpowiem tylko tyle, że warto przetestować kilka rozwiązań, ale szybko zauważycie, że solidny słownik języka w którym najczęściej piszecie jest bezcenny! :-)

Do
góry