Przydatne usprawnienia w klawiaturze Google Gboard, a także zapowiedź kilku nowości

0

Mimo że często mówi się o tym, że na urządzeniach mobilnych dużo lepiej się konsumuje treści niż je tworzy, to i w przypadku tych sprzętów można stworzyć naprawdę fajne środowisko, które ułatwi pisanie. I nie mam tutaj na myśli wcale dodatkowych akcesoriów, bo te — rzecz jasna — są niezastąpione, a… po prostu solidny wybór aplikacji. W przypadku klawiatur wybór jest ogromny, ale tak naprawdę na rynku liczy się raptem kilka produktów, których twórcy co rusz przechodzą samych siebie w serwowaniu nam wszelkiej maści udogodnień. Jednymi z nich niewątpliwie pozostaje Google ze swoim Gboard. Regularnie serwują nam aktualizacje, po których korzystanie z programu staje się jeszcze wygodniejsze — co przygotowali dla nas tym razem?

Klawisze funkcyjne dużo wygodniejsze w użyciu

Do tej pory wszelkiej maści symbole i znaki funkcyjne, owszem, były dostępne w aplikacji, jednak można było tam znaleźć odrobinę elementów do poprawy, by były jeszcze wygodniejsze w praktyce. Wersja 6.9 przyniosła pod tym kątem odrobinę zmian, kilka znaków znaków zmieniło klawisze pod którymi się skrywa, ale ważniejszym wydaje się jednak kwestia rozwijanego menu z dodatkowymi znakami, które pozwoli łatwiej dotrzeć do rozmaitych wariantów. Najlepszym przykładem są tutaj literki K oraz L, przytrzymując które możemy wybrać wariant nawiasu (otwarcie, zamknięcie) czy kierunek ukośnika.

Poza tym klawiatura Gboard dorobiła się teraz wewnątrz sekcji, w której twórcy informują nas co zmieniło się od czasu ostatniej aktualizacji.

Małe, a cieszy. A w drodze kolejne nowości!

Android Police jak zwykle jednak rozebrali najświeższe wydanie klawiatury na części pierwsze — i wkrótce możemy spodziewać się tam kolejnych intrygujących nowości. Najważniejszym prawdopodobnie będą inteligentne odpowiedzi, w ramach których klawiatura podrzuci nam szybkie propozycje szybkiego odpisania na otrzymane wiadomości. Póki co jednak nie robiłbym sobie nadziei, dla wsparcia dla języka polskiego — podobna funkcja jest już przecież w Gmail gdzie… działa różnie. Czasami tamtejsze podpowiedzi nie mają żadnego sensu, innym razem przy okazji anglojęzycznej korespondencji korzystam z nich z czystą przyjemnością. Ponadto wszystko wskazuje na to, że z poziomu klawiatury będziemy mieli dużo większą kontrolę nad emoji, a także otrzymamy funkcję tworzenia własnych gifów, którymi będziemy mogli podzielić się z rozmówcami. Te funkcje jednak dopiero przed nami i więcej o nich napiszemy już po tym, jak uda nam się je przetestować.

Do
góry