Nie tylko aplikacje. Gry też doczekały się wersji „lite” na słabsze urządzenia

0

pubg mobile lite

Od jakiegoś czasu obserwujemy coraz więcej rozmaitych aplikacji w lekkich wersjach. Szaleństwo rozpoczął przed kilkoma laty Messenger, którego lekki wariant pokochali użytkownicy na całym świecie — i to nie tylko ci, z najsłabszymi na rynku urządzeniami. Później jedna za drugą zaczęły pojawiać się podobne wariacje na temat najpopularniejszych programów — tworzone głównie z myślą o rynkach wschodzących, gdzie trudno o wysokiej jakości sprzęty, których użytkownicy komfortowo mogliby korzystać z wymagających większych zasobów programów. Okazuje się jednak, że lekkie aplikacje to dopiero początek — bo teraz zaczynają do nich dołączać również gry. Na Filipinach ruszyły właśnie testy PUBG lite!

PUBG lite: lekka wersja kultowej strzelaniny na Androida

PUBG nie ma ostatnio łatwo. Ostatnie miesiące to dla nich nieustanny spadek — nawet gracze którzy zawsze stawiali na tę produkcję z gatunku Battle Royale są, delikatnie mówiąc, zawiedzeni ostatnimi decyzjami ekipy odpowiedzialnej za grę. Nie pomaga też fakt, że wszystkie media skupiają się na wielkiej — i dość nietypowej jak na standardy mobilne premierze — Fortnite. Jednak Fortnite na Androidzie dopiero debiutuje — i to na dość niewielkiej palecie urządzeń. Warto też zauważyć, że większość z nich to raczej wyższa niż niższa półka, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę te, na którą oferowana będzie wersja beta. PUBG zaś dostępny jest już od kilku miesięcy i — choć nie zawsze zgadzamy się z decyzjami Tencent — trzeba przyznać, że produkt który dostarczyli z myślą o smartfonach i tabletach jest… naprawdę fajnie przygotowany. A teraz firma zaczyna dbać o to, aby mogli się nim cieszyć także gracze, którzy korzystają z słabszych urządzeń z Androidem na pokładzie — ale zamiast robić to w podstawowej wersji gry, postanowili… zaoferować PUBG Mobile Lite!

Nowe, lekkie, PUBG trafiło do mieszkańców Filipin. Bazuje ono na Unreal Engine 4, ale jest idealnie zoptymalizowane z myślą o urządzeniach, które mają mało pamięci RAM. Ale to jednak nie wszystko co się zmieniło: mapy są rozmiarów 2×2 km, zaś podczas rozgrywki spotkamy mniej graczy: nie setkę, a… czterdzieści. Użytkownicy którzy mają szansę już teraz zapoznać się z grą twierdzą tez, że wizualnie prezentuje się ona nieco gorzej niż to, co czeka na nas w „podstawowym” wydaniu mobilnym.

To ciekawy kierunek którego, szczerze mówiąc, się nie spodziewałem. Do aplikacji już przywykliśmy, w przypadku gier jednak — twórcy chcą wydusić ze smartfonów i tabletów ostatnie soki, by te wyglądały najlepiej jak się da. Tutaj widzimy nieco inne podejście do tematu. Czy gorsze? Chyba jednak nie, bo w końcu więcej potencjalnych graczy to większy zysk, a czy nie o to chodzi?

Do
góry