Fortnite vs PUBG: które jest lepsze? Chyba gracze zadecydowali…

0

Scena gier battle royale rozrasta się z każdym miesiącem — co rusz pojawiają się nowi twórcy, którzy pragną uszczknąć sobie odrobinę z tego ogromnego tortu. Nie ma się co oszukiwać, że na tę chwilę dwa największe tytuły oferujące taką rozgrywkę to Fortnite oraz PlayerUnknown’s Battleground, czyli po prostu PUBG. Cały czas trwa spór o to, która z gier jest lepszą i której warto poświęcić czas. Chociaż nie wiem czy tak naprawdę jest jeszcze o co się tutaj kłócić, bo te liczby mówią jednoznacznie, który z tytułów czeka lepsza przyszłość. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę ciągłe wpadki konkurenta…

PUBG pobierane dwa razy chętniej niż Fortnite, ale to ten drugi przynosi prawdziwe zyski

Jeżeli by spojrzeć na to który z tytułów jest najczęściej pobieranym, to PUBG — na ten moment — deklasuje Fortnite. Produkcja od Epic może poszczycić się dwukrotnie większą liczbą pobrań, ale… tak naprawdę nie traktowałbym tego na poważnie. Przede wszystkim dlatego, że PUBG już teraz dostępne jest zarówno na iOS jak i na Androida — jego konkurent zaś dopiero na pierwszym z systemów, a statystyki te dotyczą całości. Biorąc jednak pod uwagę różnicę w ilości urządzeń na rynku z Androidem, a tych z iOS — wynik, wydaje mi się, wciąż nie jest zły. Tym bardziej, że liczby już teraz jednoznacznie wskazują, kto tutaj jest królem.

NA TYCH SMARTFONACH Z ANDROIDEM NA PEWNO ZAGRAMY W FORNITE!

To Fortnite okazuje się przynosić twórcom dużo większe zyski — mimo że na tę chwilę jest tylko na jednym systemie i już teraz można spokojnie założyć, że po debiucie gry na Androidzie rozpęta się jeszcze większe szaleństwo. Według danych od Sensor Tower, wpływy z mikrotransakcji w Fortnite są… niemalże pięć razy większe niż te, z PUBG. I prawdopodobnie nie bez zasług są tutaj dodatki takie jak Battle Pass czy Royal Pass, które kosztują więcej niż symbolicznego dolara, ale… dla graczy którzy i tak zdecydowali się wsiąknąć w tamtejszy świat — to bez znaczenia. Bo biorąc pod uwagę ile godzin przy tym spędzają, a ile zapłacili za dodatki, to i tak wychodzą grosze.

Przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać premiery Fortnite na Androida i pierwszych podsumowań z nowym rozkładem sił. Będzie się działo!

Źródło

Do
góry