R4VE — Zmień swój Instagram w królestwo Vaporwave

0

Kreatywność twórców aplikacji mobilnych, które służą do edycji zdjęć, wciąż potrafi mnie zaskakiwać. Wpisując w App Store lub Google Play nazwę jakieś estetyki lub hasło nawiązujące do wybranego stylu albo nurtu sztuki, praktycznie zawsze możemy liczyć na lepszej lub gorszej jakości programy, które pozwalają modyfikować zdjęcia lub tworzyć przedziwne grafiki. Jakiś czas temu, testowałem wiele aplikacji służących do „glitchowania” czyli charakterystycznego psucia fotografii i obrazków. Dziś, trafiłem na aplikację, która nie tylko oferuje telewizyjne szumy i rozszczepienia kolorów ale również idealnie wpisuje się w nurt „Vaporwave”, gdzie trójwymiarowe delfiny spotykają się z japońskim alfabetem i antycznymi rzeźbami…

Zastanawiam się, czy twórcy R4VE poszli na łatwiznę projektując interfejs aplikacji, czy po prostu postanowili być wierni kiczowi, który króluje wśród naklejek dostępnych na pokładzie tego tytułu. Biorąc pod uwagę stylistyczny miszmasz z jakim mamy tu do czynienia, trudno przyczepić się do tego jak wygląda menu aplikacji. Przybornik składa się z 6 ikon odpowiadających poszczególnym narzędziom. Mamy też przycisk umożliwiający szybkie dostosowanie proporcji obszaru roboczego oraz narzędzie do układania kolejności warstw.

Najmocniejszym elementem aplikacji jest bogata biblioteka naklejek. Jeśli podoba wam się estetyka pełnego gifów internetu lat 90, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. To istny raj dla fanów „Vaporwave”. Mamy tu dziesiątki neonowych obrazów przedstawiających palmy, delfiny, znaki kanji czy nawiązania do popularnych memów. Mamy też kolorowe tła, które dodatkowo udziwnią wasze kompozycje. Wybór jest naprawdę duży a co najważniejsze, nie ma tu miejsca na zestawy grafik za które musielibyśmy dopłacić. To niewątpliwy atut tej aplikacji ponieważ wśród konkurencji standardem stały się płatne paczki z dodatkami.

Kolejna kategoria narzędzi to „lenses”. To nic innego jak filtry, które dodatkowo „upiększą” nasze zdjęcia. Jest też cała masa kiczowatych czcionek, które sprawią, że wszystkie nasze kolaże będą jeszcze bardziej „aesthetyczne”. Co więcej, czcionki przychodzą do nas z gotowymi hasłami w pseudofilozoficznym stylu. Kicz jest tu wszechobecny! W każdej chwili będziemy też mogli dodać do obrazka kolejne zdjęcia z biblioteki mediów lub wykonane już bezpośrednio z poziomu R4VE. A gdybyście mieli ochotę dodać jeszcze coś od siebie, nie zabrakło też zwykłego, wirtualnego pisaka.

R4VE to niszowa aplikacja dla osób, które odnajdują się w stylistyce „aesthetic” oraz „vaporwave”. Jeśli nie bardzo czujecie klimat obrazka, który widzicie na początku tego artykułu, raczej nie znajdziecie tu nic dla siebie.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry