Niedługo nie odróżnimy Instagrama od Facebooka…

0

Pamiętacie jeszcze czasy kiedy jedyną reakcją na posty publikowane na Facebooku był kciuk w górę oznaczony jako „lubię to”? Mimo że właśnie ta reakcja najlepiej zapisała się we współczesnej popkulturze, od dwóch lat serwis Marka Zuckerberga oferuje nam jeszcze pięć dodatkowych form wyrażania naszych emocji w wirtualnym świecie. Facebook idzie za ciosem i przenosi to rozwiązanie na kolejne platformy. Od jakiegoś czasu, wiadomości wysyłane na Messengerze możemy oznaczać siedmioma różnymi reakcjami. Wygląda na to, że trafią one również na Instagrama!

Testy trwają od kilku miesięcy. Wiele wskazuje na to, że osoby odpowiedzialne za interface Instagrama, nie mogą zdecydować się na to w jakiej formie chcą zaimplementować reakcje do sekcji Instagram Stories. Już w kwietniu mogliśmy znaleźć tweety w których użytkownicy dzielili się zrzutami ekranu prezentującymi nowe rozwiązanie. Nie wiadomo czy opcja była wówczas udostępniona tylko dla niektórych użytkowników systemu iOS czy może akurat tylko osoby korzystające ze sprzętu Apple podzieliły się tymi informacjami w sieci. Poniżej screen pochodzący z kwietnia:

Nowe zrzuty ekranu, które i tym razem trafiły na Twittera, prezentują nieco inny układ graficzny reakcji, które miałyby być dostępne dla Instagram Stories. Funkcja doczekała się dedykowanej ikony, która znajduje się w lewym, dolnym rogu. Do naszej dyspozycji będzie prawdopodobnie sześć różnych reakcji: aplauz, śmiech do łez, serca w oczach, „rozdziawiona” buzia, płacz oraz ogień. Musicie wybaczyć mi te obrazowe nazwy ale na pewno wiecie o jakie emoji chodzi… ;) Poniżej możecie sprawdzić jak ma to wyglądać:

Wszystkie nowe zmiany, które zauważyli użytkownicy Twittera pojawiły się w wersji 54.0.0.14.82. Wiele wskazuje jednak na to, że testowa wersja aplikacji z nowymi reakcjami wyświetla się jedynie wybranym użytkownikom i minie jeszcze trochę czasu zanim trafi do wszystkich użytkowników Instagrama. Zdaję sobie sprawę z tego, że podobne zmiany budzą emocję tylko przez pierwszy tydzień funkcjonowania i później przechodzimy z nimi do porządku dziennego, ale chętnie poznamy wasze opinie na ten temat. Czy reakcje na Instagramie są nam naprawdę potrzebne? Piszcie w komentarzach.

Do
góry