Zdjęcia „robione” Game Boyem, Telegazetą lub Commodore 64…

0

W 1998 roku firma Nintendo wprowadziła na rynek dość oryginalny (jak na tamte czasy) produkt. Chodzi o Game Boy Camera; gadżet, który w Japonii otrzymał nazwę Pocket Camera. Warto pamiętać, że nie było wtedy smartfonów a zwykłe komórki nie miały nawet doczepianych aparatów fotograficznych. Można więc powiedzieć, że kamera wpinana w kieszonkową konsolę do gier była wówczas czymś naprawdę rewolucyjnym. Oczywiście ze względu na ograniczenia technologiczne, zdjęcia, które mogliśmy robić za pomocą Game Boy Camera były po prostu rozpikselowanymi grafikami o rozdzielczości 256×224. Miało to jednak swój niepowtarzalny urok. Jeśli chcielibyście stworzyć podobne obrazy, możecie to zrobić bez konieczności kupowania retro-gadżetów. Pomoże aplikacja Retrospecs.

Na tytuł ten trafiłem trochę przez przypadek. Pracuję ostatnio nad teledyskiem w którym zamarzyło mi się wykorzystanie rozpikselowanych ujęć stylizowanych na te z ekranu Game Boya. Pomyślałem, że zaoszczędzę czas jeśli nagram filmy za pomocą aplikacji na smartfon. Przerabianie obrazu w programie montażowym mogłoby wymagać większych nakładów pracy, a przecież mówimy tu o materiale w stylu retro, a nie ostrych ujęciach w 4K. Niestety, po kilkunastominutowych poszukiwaniach w App Store okazało się, że… nie ma takiej aplikacji. Wszystkie narzędzia jakie znalazłem służą tylko do obróbki zdjęć. Co prawda trafiłem na kilka aplikacji, które teoretycznie miały umożliwić uzyskanie efektu „pixel art” na filmach, ale ostatnie aktualizacje tych tytułów pochodziły sprzed kilku lat i na nowym iOS pozycje te po prostu nie działały. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem Apple pozwala na przechowywanie takich śmieci w swoim sklepie… Jeśli czyta to ktoś kto zna aplikację w stylu tej, której szukam – będę wdzięczny za polecenie jej w komentarzu.

Wróćmy jednak do Retrospecs. Jest to bardzo proste narzędzie umożliwiające edycję zdjęć znajdujących się w naszej bibliotece lub tych, które wykonamy bezpośrednio z poziomu aplikacji. Znajdziemy tu ponad 40 systemów przetwarzania obrazu, które stylizowane są na oryginalne konsole i komputery sprzed dobrych 30, albo i 40 lat. Jeśli chcecie uzyskać efekt inspirowany Commodore 64, Game Boyem, systemem MS DOS, telegazetą lub Atari 2600, nie mogliście lepiej trafić. Aplikacja oferuje również różne tryby rozdzielczości i narzędzia pozwalające zmodyfikować poziom zakłóceń na obrazku. Podczas edycji możemy też podejrzeć jak wyglądało zdjęcie w oryginale, żeby jak najlepiej oddać jego klimat.

Dostęp do wszystkich narzędzi kosztuje niespełna 9 złotych, ale również darmowa wersja aplikacji dostarczy wam sporo frajdy. Jeśli lubicie klimat retro, na pewno warto dodać Retrospecs do swojej kolekcji edytorów zdjęć.

Aktualizacja: Okazuje się, że płatny wariant Retrospecs obsługuje również materiały video!

Do
góry