RollerCoaster Tycoon Classic — kultowa gra wróciła w najlepszym stylu!

2

zrzut-ekranu-2016-12-25-o-19-36-09

RollerCoaster Tycoon to strategia ekonomiczna, której prawdopodobnie żadnemu miłośnikowi gatunków nie trzeba przedstawiać. Przemyślana, zaprojektowana według prawideł starej szkoły, wymagająca i dająca od groma frajdy i satysfakcji wszystkim, którzy lubią wyzwania. Tym razem, rzecz jasna, z budowaniem i zarządzaniem atrakcjami w szalonych, ogromnych, wesołych miasteczkach. Pierwsza część gry zadebiutowała na komputerach PC w 1999 roku, druga — trzy lata później. Obie wchodzą w skład pakietu RollerCoaster Tycoon Classic wydanego przed kilkoma dniami na iOS i Androida. I choć gry nie należą do najnowszych, to nie straciły ani trochę na świeżości. 

Pierwsze wzmianki o tym że klasyczne odsłony RollerCoaster Tycoon zawitają na urządzeniach mobilnych pojawiły się na początku roku, jednak nikomu nie udało się potwierdzić tych informacji. Aż tu nagle w miniony czwartek pakiet dwóch gier w jednej paczce zawitał na smartfony i tablety. I cóż mogę rzec — oby więcej takich niespodzianek!

Gry, podobnie jak lwia część strategii, idealnie sprawdzają się na panelach dotykowych. Zarządzanie naszymi atrakcjami jest bardziej intuicyjne niż kiedykolwiek! Choć nie da się ukryć, że im większy ekran — tym lepiej, wygodniej i przyjemniej.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że twórcy zadbali o to, by był to jak najlepszy port klasycznych tytułów — stąd nie liczcie tutaj na żaden pakiet usprawnień czy taryfę ulgową. Osadzone w dwuwymiarowym, pixel-artowym, środowisku gry wciąż na swój sposób są urocze, chociaż trudno powiedzieć, aby urzekały pięknem. Chociaż tym co pokochali gracze nie jest to jak te tytuły wyglądają, a pakiet wyzwań i mechanik które zaserwował nam Chris Sawyer.

To wciąż ta sama gra, w której nie tylko musimy budować przepiękne, szalenie szybkie i niebezpieczne elementy układanki naszych parków rozrywki, ale także — co nawet ważniejsze — dbać o zadowolenie naszych gości. Jasne, musimy postarać się ściągnąć ich jak najwięcej, ale nic tam po nas, jeżeli nie wyjdą w stu procentach zadowoleni. Dlatego pamiętajcie, że parki rozrywki to nie tylko świetne, mrożące krew w żyłach, atrakcje dla lubiących szybkość, ale też cała otoczka!

RollerCoaster Tycoon Classic to tytuł, od którego cała seria powinna rozpocząć swoją przygodę na mobile. Zamiast tego dostaliśmy średnio udaną, najeżoną mikrotransakcjami, czwórkę, po jakimś czasie znacznie lepszą — i pozbawioną mikrotransakcji — trzecią część. Teraz nadszedł czas na uzupełnienie kolekcji w postaci dwóch pierwszych gier, które można nabyć w AppStorze oraz na platformie Google Play za 5,99 euro / ok. 30 pln. Nie zdziwcie się jednak, że czekają tam IAP — wśród nich jednak nie uświadczymy żetonów które pozwolą nam wygrać, czy kontynuować zabawę. A zamiast tego: oficjalne dodatki z obu części, te same, które kiedyś wydawane były jako pełnoprawne, pudełkowe, produkty!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Może za 1zł w promocji bym kupił, ale bez przesady. Podobnie jak w przypadku mario run, cena zdecydowanie za wysoka

    • Aureliusz Raciak

      Bez przesady. To jest pełnoprawna gra, która daje kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt, godzin zabawy. W autobusie, na nudnym wykładzie, w poczekalni albo tak po prostu w domu dla frajdy: to pełnoprawna gra. Jestem fanem platformy mobilnej (emulator GBA na androida nie opuszcza mnie od 3 lat i sukcesywnie instaluje go na każdym kolejnym telefonie), często szukam promocji(piatki, humble bundle) ale jak wyjdzie coś nowego co mnie strasznie kręci, kupuję (w granicach rozsądku). Out of there kupilem za całe 25 zł, kingdom rush origins za 10 plus zakup kilku bohaterów(coś koło 60 zł razem), This war of mine kupilem na promocji za 20 zł… Moge długo wymieniać (w tym momencie mierze sie z zakupem dont strave me). Jeśli gra ma fanów to oznacza, że ktoś ja kupi ;) A jeżeli jest tak wyceniana to oznacza, że jest też dopracowna. A jak nie? Można zwrocić do 2 godzin. Co do Mario, moge sie założyć, że przed koncem roku wyjdzie jakieś wypasione DLC, darmowe bądź za pare(nascie) zł. To są gry typu premium, zapewniają rozrywke na wysokim poziomie, tak jak te przeznaczone na konsole czy PC. Zacznijmy je traktowac jako zawodników równych tym „pełnoprawnym” produkcją ;)

Do
góry