Rozmiar już wkrótce przestanie mieć znaczenie dla Instagramu. Koniec kompromisów!

1

Bardzo lubię to, z jaką rozwagą twórcy aplikacji Instagram serwują użytkownikom kolejne nowości. Nie ma tam absolutnie mowy o jakimkolwiek pośpiechu — wszystko dzieje się swoim tempem. I choć już na starcie wiele rzeczy mogli zaserwować nam ot tak, bo prawdopodobnie i tak mieli wszystkie niezbędne ku temu elementy ze swoich innych produktów, to wszystko wskazuje na to, że mają oni z góry zaplanowany terminarz, którego się dzielnie trzymają. I tak oto po wielu miesiącach dodali integrację relacji z komunikatorem Whatsapp, transmisje na żywo, naklejki — a stopniowo coraz bardziej zmieniają swój program w komunikator. A już niebawem, nareszcie, rozmiar i format zdjęć ma przestać mieć znaczenie dla relacji, które będziemy zamieszczać w usłudze…

Dowolny rozmiar zdjęć w relacji na Instagramie!

Na tę chwilę nie znamy jeszcze szczegółów, ale właściciele platformy przy ostatniej aktualizacji która to przyniosła nam opcję dodawania w relacjach gifów z biblioteki Giphy powiedzieli wprost, że kolejną dużą nowością będzie umożliwienie zamieszczania fotografii różnych rozmiarów w ramach relacji. Dodali, że juz nigdy nie będziemy musieli iść na kompromisy i ucinać z materiału części elementów, co… teraz zdarza się nagminnie, bowiem importując grafikę z naszej biblioteki — jest ona automatycznie kadrowana i nie mamy tak naprawdę żadnej kontroli nad tym, co się dzieje ze zdjęciem. Na ten moment jeszcze nie wiemy w jaki sposób będzie to działać — czy będziemy mogli dostosowywać rozmiar tak, jak przy dodawaniu „tradycyjnego” zdjęcia? A może dostaniemy jakieś nowe narzędzia, które pozwolą nam w prosty sposób zająć się kadrowaniem materiału? Dowiemy się już niebawem, bo — jak twierdzą właściciele platformy — opcje te mają trafić do użytkowników w najbliższych tygodniach.

A wcale nie jest wykluczone, że niektórzy szczęściarze już teraz mogą sprawdzić jak to działa w programie dla beta testerów, albo… ot tak, po prostu. W końcu platforma już wielokrotnie sprawdzała nowości, udostępniając je najpierw niewielkiej grupie użytkowników, aby dopiero później serwując je… całej reszcie.

Przyznam szczerze, że choć początkowo byłem nastawiony dość sceptycznie do kwestii relacji — po kilku miesiącach sam dałem się do nich przekonać. I wiem, że nie jestem w tym jedyny — popularność modułu robi wrażenie i… cały czas rośnie w siłę!

Do
góry