Running for Weight Loss — zupełnie nie to, czego oczekiwałam

0

Ostatnimi laty z nadejściem każdej wiosny ulice zapełniają się biegaczami. Właściwie to nie ma dobrej, czy może raczej złej, pory na rozpoczęcie trenowania joggingu, jednak to wiosenne miesiące najchętniej wyganiają ludzi z domów, kusi też wizja nowego ja na okres wakacyjny. Jednak bieganie przestało już być traktowane jako najlepszy sposób na zrzucenie wagi, bo ten proces nie jest tak efektywny w tym przypadku jak przy ćwiczeniach specjalnie temu dedykowanych. Lecz jeśli wierzycie w odchudzającą moc joggingu, a wasz budżet obejmuje wyłącznie koszt zakupu dobrych butów biegowych, absolutnie nie wahajcie się przed startem, bo na pewno wam to nie zaszkodzi. A aplikacja Running for Weight Loss może okazać się dodatkowo pomocna.

Jak zwykle w przypadku podobnych aplikacji, ta zaleca wcześniejszą konsultację z lekarzem lub przynajmniej nie powoływanie się na program jako guru w zakresie zdrowia, zwłaszcza jeśli to wasza pierwsza przygoda z tym sportem. Zawsze należy wziąć pod uwagę takie uwagi, bo uprawianie sportu w około 70% wiąże się z różnymi kontuzjami, włączając zakwasy czy nawet przemęczenie organizmu. Na początku wybieramy poziom naszego zaawansowania spośród trzech oraz podajemy takie parametry jak waga, wzrost, wiek i płeć. Aplikacja działa w trybie subskrypcyjnym, a pierwszy miesiąc użytkowania jest darmowy. Jeśli nie spodoba wam się program, pamiętajcie o tym, by anulować abonament, bo to aż niespełna 50 złotych miesięcznie.

Program treningowy podzielony jest na części, których częstotliwość zostaje dobierana na podstawie naszego zaawansowania w sporcie. To, czego brak mnie dziwi, to opcja ustalenia celu, czyli wymarzonej lub przynajmniej zalecanej wagi, co w takich produkcjach jest właściwie niezbędne. W końcu nasz „trener” musi na jakiejś podstawie ten program ułożyć. Chyba że trening ma służyć przyspieszeniu metabolizmu ogólnie i na stałe, ale o tym nikt tu nie wspomina.

Każdy dzień na naszej osi treningowej zamknięty jest w pięciokącie. Tam znajdziemy zakładki takie jak Informacje oraz Wskazówki. Pierwsza to nic innego jak szczegółowy opis biegu na bieżący dzień, włączając rozgrzewkę i czas na ochłonięcie już po, druga jest przekierowaniem do listy porad na cały okres treningu. Wśród wskazówek natkniemy się na takie trywialne klasyki jak „odżywiaj się właściwie” czy „pilnuj swojego pulsu”. Po rozpoczęciu biegu właściwego na ekranie widoczne będą takie dane jak mijający czas poszczególnych etapów, czas pozostały do końca oraz ilość spalanych kalorii. W cudowny sposób kalorie leciały również, gdy siedziałam. Nic dziwnego, skoro program, mimo włączonego czujnika GPS, zdaje się nie mierzyć wcale kilometrów ani tym bardziej prędkości. A przecież dopiero po przeliczeniu tych wartości można podać przybliżoną liczbę zgubionych w pocie czoła kilokalorii.

 

Niestety, tym razem aplikacja okazała się wielkim rozczarowaniem. Interfejs wygląda nieźle, jest minimalistyczny i intuicyjny, ale funkcje, które w aplikacjach sportowych wydają się być niezbędne, czyli mierzenie kilometrów, prędkości oraz ustalanie celu, tutaj zostały całkowicie pominięte i zastąpione magicznym licznikiem uciekających kalorii. Z pozytywów, produkcja posiada wbudowaną bazę muzyki, która może pomóc złapać i utrzymać tempo, trenerzy mówią także, co mamy robić, więc nie musimy zerkać na ekran smartfonu. Running for Weight Loss może być przydatne dla osób, które biegają dla samego biegania, ale na pewno nie dla tych, którzy z joggingiem nie mieli jeszcze nic wspólnego lub potrzebują rozbudowanego narzędzia do śledzenia swoich wyników.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry