Sapan — Cymbergaj w wersji zen

0

Dotykowe ekrany smartfonów były wręcz stworzone do tego, żeby gra w cymbergaja odrodziła się na nowo w formie cyfrowej. W Google Play i App Store wielokrotnie pojawiały się najróżniejsze wariacje na ten temat: zarówno dla jednego jak i dla dwóch graczy. Najczęściej były to tytuły, w których musieliśmy zmierzyć się z wirtualnym przeciwnikiem lub kimś znajomym. W przypadku Sapan jest nieco inaczej. Tu będziemy musieli się zmierzyć przede wszystkim z czasem i swoją celnością. Wydaje mi się, że Sapan to bardziej gra logiczna aniżeli zręcznościówka…

Pierwsze poziomy są dość niepozorne. Trafienie krążkiem do dużej bramku umiejscowionej przy górnej części ekranu nie stanowi właściwie żadnego wyzwania. Na szczęście już po kilku planszach okazuje się, że gra potrafi zaskoczyć swoim poziomem trudności. Kolejne poziomy okazują się być znacznie bardziej złożone. Co prawda ich wymiary pozostają takie same jednak pojawia się na nich znacznie więcej przeszkód.

W Sapan chodzi o to, aby krążek trafił do bramki odbijając się od ścian lub przeszkód maksymalnie trzy razy. Jeśli w tym czasie nie uda nam się umieścić go pomiędzy zaznaczonymi „słupkami”, będziemy musieli próbować od nowa. Zegar jednak tyka i tylko szybkie trafienie do bramki pozwoli ukończyć poziom z premią w postaci trzech, dwóch lub jednej gwiazdki. Aby wystrzelić krążek musimy go po prostu „naciągnąć”. Mechanika zabawy stara jak Angry Birds: przytrzymujemy palec na krążku, przeciągamy go w przeciwnym kierunku do bramki a następnie puszczamy. W zależności od tego jak daleko przesuniemy palec, strzał może być mocniejszy lub słabszy. Na tym jednak nie kończą się wyzwania. Bardzo często, trafienie do bramki musi poprzedzić uderzenie w czarne elementy, które pojawiają się na ekranie. Gol nie będzie ważny jeśli nie wyeliminujemy pewnych obiektów. I właśnie tutaj zaczynają się schody…

Wiele poziomów zdarzało mi się powtarzać po kilkanaście razy. Dużo zależy od szczęścia ale ścisłe umysły na pewno będą w stanie wydedukować w jakim kierunku powinno się uderzyć krążek aby odbił się od właściwych obiektów i trafił do bramki. Co ciekawe, nasza „meta” może pojawić się w najróżniejszych miejscach. Pozornie proste poziomy okazują się być prawdziwym koszmarem nie do przejścia. Na pewnym etapie gry, wymaga ona naprawdę wiele cierpliwości. Jeśli uda wam się zapanować nad jednym krążkiem, w menu czeka dodatkowy tryb gry w którym zadanie będzie jeszcze trudniejsze: za pomocą jednego obiektu, będziemy musieli trafić drugim do bramki. To jednak wyzwanie dla bardziej zaawansowanych graczy…

Sapan to jedna z tych gier, które mimo dużego poziomu trudności, w pewnym sensie potrafią odprężać. Być może jest to zasługa spokojnej muzyki, która „sączy się” gdzieś w tle. Jeśli szukacie przyjemnego połączenia zręcznościówki i gry logicznej, warto sprawdzić ten tytuł.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry